×

Masturbacja prawie go zabiła. To przestroga dla wszystkich, którzy to robią

Specjaliści od lat przekonują na, że „seks to zdrowie”, jednak fakty mówią same za siebie. Masturbacja może prowadzić nawet do śmierci! 51-letni mężczyzna przekonał się, że seks z samym sobą ma fatalne skutki nie tylko dla zdrowia psychicznego, ale także fizycznego. Masturbacja prawie go zabiła.

To jak zdrada

Filmy pornograficzne i seks dostępny na wyciągnięcie ręki sprawiły, że dla wielu osób masturbacja przestała być powodem do wstydu. Mimo to, nadal większość kobiet nie jest w stanie zaakceptować tego, że ich partnerzy regularnie się onanizują. Wiele pań traktuje to jak zdradę, ponieważ nie może zgodzić się na to, aby mężczyzna w trakcie masturbacji oglądał inne kobiety lub choćby o nich myślał. Instynkty kierujące ludźmi są jednak dużo silniejsze niż uczucia i niełatwo jest zmusić partnera do rezygnacji z przyjemności na wyciągnięcie ręki. Teraz okazuje się, że onanizowanie się może skutkować poważnymi zaburzeniami zdrowotnymi, a nawet śmiercią. Przypadek 51-letniego Japończyka pokazuje, że masturbacja to dosłownie „sport ekstremalny”.

Niewiele brakowało, aby mężczyzna odszedł z tego świata. W trakcie masturbacji Japończyk doznał zagrażającego życiu udaru. Mężczyzna bardzo lubił tę formę aktywności seksualnej i dlatego onanizował się nawet parę razy dziennie. W końcu jego organizm nie wytrzymał częstych orgazmów i w chwili jednego z wytrysków doszło do groźnego udaru. Specjaliści alarmują, że mężczyzna wcale nie jest wyjątkiem. Statystyki pokazują, że aktywność seksualna odpowiada za 14% udarów.

Masturbacja prawie go zabiła

W przypadku Japończyka udar przybrał formę krwotoku podpajęczynówkowego. Ten zagrażający życiu stan był efektem pęknięcia naczynia krwionośnego w mózgu. Mężczyzna od razu udał się do Szpitala Uniwersyteckiego w Nagoi. Lekarzom szybko udało się dostrzec, że pacjent ma niskie ciśnienie krwi i jest zdezorientowany. Te dwa symptomy nie pozostawiały złudzeń, że doszło do udaru. Ich podejrzenia potwierdził wynik tomografii komputerowej mózgu. Mężczyzna spędził w szpitalu dwa tygodnie. Miał wiele szczęścia, że udało mu się w miarę szybko dojść do siebie, ponieważ ten typ udaru stanowi ogromne zagrożenie dla życia. Do jego najczęstszych przyczyn należą: seks, kaszel czy nawet zwykła wizyta w toalecie. Co roku w Polsce dochodzi do ok. 3 000 krwotoków podpajęczynówkowych. Aż 25 procent z nich doprowadza do śmierci pacjenta.

Ryzyko udaru nie jest jedynym, negatywnym skutkiem masturbacji. Jak pokazują badania, onanizowanie się w dłuższej perspektywie czasu bardzo źle oddziałuje na relacje z partnerem. Powoduje bowiem, że druga osoba przestaje być niezbędna do osiągnięcia satysfakcji seksualnej. W efekcie może dochodzić do sytuacji, w których bodźce o charakterze seksualnym wysyłane przez drugą osobę przestaną być podniecające. Z kolei, częsta masturbacja z upływem czasu skutkuje uzależnieniem i wieloma, poważnymi zaburzeniami w sferze uczuciowej.

Fotografie: Facebook (miniatura wpisu), Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij