×

Maseczki na koronawirusa. To przez nie z konta 27-latki zniknął niemal 1 mln zł!

Maseczki na koronawirusa wydają się obecnie świetnym pomysłem na biznes. Tak też pomyślała 27-latka, która chcąc zarobić, na zakup produktów wydała niemal 1 milion złotych!

Maseczki na koronawirusa

W sieci aż roi się od ofert sprzedaży maseczek mających ochronić przez zakażeniem koronawirusem. Ich ceny drastycznie rosną z dnia na dzień. O tym, jak niebezpieczne jest kupowanie maseczek przez Internet, przekonała się 27-letnia Chinka, pragnąca zrobić „biznes życia”.

Prowadząca od pięciu lat sklep internetowy Gao, wpadła na pomysł zarobku na sprzedaży maseczek ochronnych na twarz. Do tej pory Chinka specjalizowała się w sprzedaży kosmetyków, ale za sprawą rozprzestrzeniającej się epidemii koronawirusa, postanowiła nieco poszerzyć swoją działalność.

Już w grudniu zdecydowała się zamówić za pośrednictwem portalu WeChat ogromną ilość maseczek, chroniących przed wirusem. Jeden ze sprzedawców złożył jej ofertę sprzedaży maseczek w wyjątkowo zachęcającej cenie. 27-latka była zachwycona tą możliwością i bez wahania przelała na jego konto ponad 1,5 mln chińskich juanów (około milion złotych).

Przesyłka dotarła do niej 9 lutego. Okazało się, że wewnątrz pudełek… nie ma nic. Kobieta poinformowała policję o zdarzeniu. Funkcjonariusze szybko zatrzymali pięciu oszustów, pochodzących z Xinjiang i Fujian. Chińska bizneswoman odzyskała swoje pieniądze.

Czy noszenie maseczki ma sens?

Warto przypomnieć, że noszenie ochronnej maski jest uzasadnione wyłącznie w sytuacjach, gdy noszący ją jest zakażony koronawirusem 2019-nCoV albo podejrzewa u siebie zakażenie. Światowa Organizacja Zdrowia informuje, że maski są skuteczne wyłącznie w połączeniu z innymi środkami ochronnymi, wśród których najważniejsze jest mycie rąk.

Noszenie maseczek jest wskazane w przypadku osób gorączkujących, mających problemy z oddychaniem oraz cierpiących na katar czy kaszel. Profilaktyczne noszenie maseczek przez osoby chore jest od wielu lat praktykowane m.in. w Japonii. Koronawirus coraz bardziej zbliża się do naszego kraju.

Wiele osób zastanawia się, czy koronawirus jest już w Polsce? Póki co, nie odnotowano takich zachorowań. Jednak nie oznacza to, że choroba nie dotarła jeszcze do naszego kraju. U wielu osób koronawirus może zostać bowiem wyleczony za pomocą popularnych leków. Tym samym, Polacy mogą chorować na koronawirusa, nie wiedząc, że jest to właśnie ta choroba.

W chwili obecnej największym ogniskiem choroby w Europie są Włochy. Do tej pory łącznie na świecie potwierdzono ponad 85 tysięcy przypadków zakażenia i 3 tysiące zgonów. Udało się wyleczyć 39 549 chorych.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Twitter

Może Cię zainteresować

zamknij