×

Spadła z wysokości podczas występu w Mam Talent. Wszystkiemu przyglądał się jej 2-letni syn

Jurorzy amerykańskiej edycji Mam Talent i zgromadzona w studio publiczność przeżyła w ostatnim czasie chwile grozy. Wszystko za sprawą małżeństwa cyrkowców z Utah, którzy przygotowali na swoje wystąpienie wyjątkowo niebezpieczny pokaz. I choć profesjonalizm Mary i Tyce nie wskazywał na to, że coś miałoby pójść nie tak, w pewnym momencie doszło do wypadku, który wyglądał naprawdę niebezpiecznie.

Mrożący krew w żyłach wypadek

To wystąpienie zapisze się w historii Mam Talent grubymi literami. Po każdej akrobacji rodzicom bił brawo 2-letni synek Jaxx, babcia siedziała przerażona na widowni, a część jurorów i publiczności dosłownie odwracała wzrok od sceny. To tylko niektóre reakcje, które można było zaobserwować podczas występu Mary i Tyce. Nie ma się co dziwić, bo występ pary był wyjątkowo niebezpieczny, czego dowodem była ostatnia ewolucja, podczas której doszło do wypadku.

To właśnie wtedy Tyce źle chwycił swoją żonę za stopę, w skutek czego kobieta runęła z kilkumetrowej wysokości na twardą podłogę! Po chwili wiszący na trapezie mężczyzna zapytał żony czy wszystko w porządku. Odpowiedzi nie usłyszał. Kilka sekund później Mary podniosła się o własnych siłach z podłogi pozdrawiając publiczność.

„Możemy powtórzyć tę ewolucję”

Tuż po incydencie zaniepokojony tym, co się stało mąż zeskoczył z przyrządu, podszedł do żony i pocałował ją. Choć cały wypadek wyglądał wyjątkowo niebezpiecznie i niewiele brakowało, aby akrobatka złamała sobie kark, Mary nie odniosła praktycznie żadnych obrażeń. 

Możemy powtórzyć tę ewolucję – powiedział jurorom Tyce

Jurorzy nie wyrazili jednak zgody na powtórkę. Nie zaważyło to jednak na decyzji, a artyści przeszli do kolejnego etapu telewizyjnego show.

Nagranie z występu można obejrzeć poniżej. Prawda, że wypadek wyglądał wyjątkowo niebezpiecznie?

Polecane

Może Cię zainteresować