in

3-letni Marcelek bawił się z siostrą w chowanego. Kryjówka, którą wybrał, zabiła go

Dzieci miewają rozmaite pomysły na zabawę. Niestety, nie potrafią jeszcze do końca ocenić, że coś może być niebezpieczne. Mały Marcelek i jego siostra bawili się w mieszkaniu w chowanego. Doszło do najgorszego…

Kochająca się rodzina

Marcelek miał zaledwie 3 latka. Wraz z rodzicami i 5-letnią siostrą mieszkali w Słupsku. Ich sąsiedzi nie potrafią uwierzyć w to, co się stało. Niemal jednogłośnie twierdzą, że tworzyli wspaniałą, kochającą się rodzinę, a sami rodzice wszystko zrobiliby dla swoich dzieci.

3-letni Marcelek bawił się z siostrą w chowanego. Kryjówka, którą wybrał, zabiła goUdostępnij

Tragicznie zakończona zabawa

Ich szczęście przerwała feralna zabawa w chowanego. Chłopiec postanowił, że ukryje się w pralce. Niestety, gdy do niej wszedł, drzwi się zatrzasnęły i został w niej uwięziony. Był w niej zbyt długo. Jak już ustalono, pech chciał, że rodzice w tym czasie akurat ucinali sobie popołudniową drzemkę.

Siostra Marcela dopiero po pewnym czasie poszła do rodziców i powiedziała, że nie może znaleźć brata. Rodzice natychmiast zerwali się, aby szukać synka. W końcu znalazł go tata. Malec był już ledwo żywy. Zaczął go reanimować. Wezwano pogotowie. Na miejscu lekarze przez 1,5 godziny próbowali go ratować.

3-letni Marcelek bawił się z siostrą w chowanego. Kryjówka, którą wybrał, zabiła goUdostępnij

Rozpaczliwa walka o życie

W szpitalu było podobnie. Wszyscy wierzyli, że Marcelkowi uda się wygrać tę walkę. Tak się jednak nie stało. Spełnił się najgorszy koszmar jego bliskich. W nocy serduszko chłopczyka przestało bić.

Piotr Nierebiński, szef Prokuratury Rejonowej w Słupsku w rozmowie z reporterami portalu fakt24.pl powiedział:

Wszystko wskazuje na to, że przyczyną było prawdopodobnie niedotlenienie – na ciele dziecka nie stwierdzono innych obrażeń. Wstępnie można powiedzieć, że był to nieszczęśliwy wypadek. Postępowanie jest prowadzone w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci

Wiadomo, że rodzice byli trzeźwi. Ich stan psychiczny był tak zły, że śledczy mogli przesłuchać ich dopiero po dłuższym czasie.

Źródło: fakt.pl | Fotografie: facebook.com