×

Wypłynęło wstrząsające wyznanie księżnej Diany. „Czułam się jak owca prowadzona na rzeź…”

Choć księżnej Diany nie ma już wśród nas, dopiero kilka dni temu światło dzienne ujrzało nagranie, na którym wypowiedziała się na temat swojego ślubu. Wiele osób zakładało, że ten wyjątkowo ważny w jej życiu dzień, był przygotowany do perfekcji, a sama ceremonia wyglądała jak z bajki. Jak było w rzeczywistości?

Wstrząsające nagranie

Niewiarygodna taśma z 1992-1993 roku została w ostatnim czasie opublikowana na jednej ze stacji w USA. Księżna wyjawiła, że czuła się jak „ofiara wewnętrznych gier na dworze królewskim”. Jakby tego było mało, na jaw wyszedł również fakt, że Karol wcale nie odwzajemniał uczucia, jakim darzyła go księżna.. Autorem materiału jest Peter Settelen, trener emisji głosu Diany.

Co dokładnie na temat ślubu powiedziała księżna Diana?

Byłam śmiertelnie spokojna, śmiertelnie. Czułam się jak owca prowadzona na rzeź, ale nie mogłam nic z tym zrobić. Dzień mojego ślubu był najgorszym dniem w moim życiu. Gdybym mogła napisać własny scenariusz, pozwoliłabym odejść mojemu mężowi z jego kobietą i zakazała mu powrotu. Opinia publiczna chciała księżniczki, która dotykiem przemienia wszystko w złoto i sprawia, że ich problemy odchodzą w dal. Nie myślałam o tym, że każdego dnia po trochu umieram

Na tym jednak nie koniec…

Wiele osób błędnie myśli, że życie księżnej Diany było usłane różami. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę jak wyglądało w rzeczywistości. Z wstrząsających nagrań dowiadujemy się również, że księżna cierpiała na bulimię, dopuszczała się samookaleczenia, a nawet próbowała popełnić samobójstwo. Była w stanie zrobić dosłownie wszystko, aby zwrócić na siebie uwagę księcia Karola.

„To nie była miłość mojego życia”

Księżna Diana przyznała, że nie była szczęśliwa u boku Karola, ponieważ… od lat kochała się w kimś innym. Miłością jej życia miał być ochroniarz, Barry Mannakee. Wiedziała również, że mąż nie do końca jest wobec niej wierny – w nagraniu wspomniała o romansie księcia Karola z księżną Kamilą. Co na to książę?

Nie chcę być jedynym księciem Walli, który nie miał kochanki – mówił otwarcie

Czy mogła usłyszeć coś gorszego?

Na tym jednak nie koniec bolesnych wspomnień. Okazuje się, że sam moment zaręczyn był już dla samej księżnej niezwykle bolesny. W wywiadzie książę Karol mówi, że jest po prostu szczęśliwy. O ile ta odpowiedź mogłaby być dla jego przyszłej żony satysfakcjonująca, o tyle odpowiedzią na kolejne pytanie złamał jej serce i wywołał u niej traumę. Zapytany, czy jest też zakochany, powiedział krótko:

Cokolwiek to znaczy

Aż ciężko uwierzyć, że do tego ślubu faktycznie doszło.

To była wielka ceremonia

Przypomnijmy, że ślub Diany i Karola miał miejsce 19 lipca 1981 roku. Choć od tego wydarzenia minęło już prawie 40 lat, do dziś jest uważany za „najpiękniejszy ślub stulecia”. Uroczystość zgromadziła 3500 osób, kolejne 600 tysięcy pojawiło się na ulicach Londynu. Ceremonię w telewizji obejrzało… 750 milionów osób! Te ogromne liczby pokazują, jak wielką skalę miało całe zdarzenie.

Może Cię zainteresować

zamknij