×

Kto porwał i zgwałcił Duffy? Odkąd we wtorkowy wieczór popularna walijska piosenkarka opublikowała w mediach społecznościowych dramatyczny wpis, spekulacje medialne nie cichną.

Ani artystka, ani jej bliscy, nie chcą i nie chcieli mówić zbyt wiele na temat powodów tajemniczego zniknięcia Duffy ze sceny muzycznej tuż po tym jak jej kariera zaczęła rozkwitać. Teraz na jaw wychodzą kolejne, wstrząsające fakty z życia piosenkarki.

Wstrząsające wyznanie

Duffy była w najlepszym momencie kariery. Mercy zawładnął stacjami radiowymi w 2008 roku i stał się światowym hitem. Za debiutancki album „Rockferry”, artystka otrzymała Nagrodę Grammy. Potem powróciła z płytą „Endlessly” w 2010 roku i… zniknęła ze sceny muzycznej na dekadę w niewyjaśnionych okolicznościach.

Powody zniknięcia wyszły na jaw po 10 latach. Duffy, czyli Aimee Anne Duffy, założyła konto na Instagramie, a swoją obecność w social mediach zaakcentowała z dużą siłą.

We wtorek artystka umieściła wpis, w którym zdobyła się na wstrząsające wyznanie. Okazuje się, że powodem długiej nieobecności na scenie muzycznej są niezwykle trudne doświadczenia. Piosenkarka wyznaje:

„(…) Wielu z Was zastanawiało się, co mi się stało, gdzie zniknęłam i dlaczego. (…) Prawda jest taka i proszę zaufajcie mi, wszystko ze mną w porządku i jestem bezpieczna, zostałam zgwałcona, odurzona i więziona przez kilka dni. (…) Zastanawiacie się, dlaczego nie zdecydowałam się użyć głosu, by wyrazić swój ból? Nie chciałam pokazywać światu smutku w moich oczach. Zadałam sobie pytanie, jak mogę śpiewać z sercem, jeśli jest złamane? (…).

Jak sama twierdzi, odwagi by przyznać się do powodów swojego zniknięcia, dodał artystce jeden z dziennikarzy. Wkrótce ukaże się wywiad, będący efektem ich współpracy i jednocześnie wyjaśniający sytuację.

Trudne dzieciństwo

Aimee rodziła się w 1984 roku jako jedna z bliźniaczek. Dorastała w małym walijskim miasteczku. Duffy od małego pociągała muzyka.

Gdy miała 6 lat, jej rodzice postanowili się rozwieść. Ponoć dziewczynka i jej dwie siostry płakały tak bardzo, że rodzice zostali z sobą jeszcze cztery lata. W końcu mama Duffy wyprowadziła się i związała z innym mężczyzną.

Dziewczynka zamieszkała w nowym domu z mamą, ojczymem, czwórką jego dzieci oraz wujkiem i ciotką. Gdy opuszczała rodzinny dom, na ścianie zostawiła napis: kocham cię, tato.

Piosenkarka przyznała, że życie w nowym domu było bardzo trudne i… ubogie. Ale prawdziwy dramat zaczął się wtedy, gdy pierwsza żona ojczyma próbowała go zabić. Chciała się zemścić za to, że otrzymał opiekę nad czwórką ich dzieci i zaoferowała znajomemu, że zapłaci 3000 funtów, jeśli zamorduje jej byłego męża.

Gdy miała 15 lat, Duffy sama postanowiła, że wróci do rodzinnego miasta, by znów zamieszkać z ojcem. Jak sama przyznaje, w tym okresie robiła szalone rzeczy, a jedna z ciotek przepowiadała Amy, że skończy jako samotna matka na zasiłkach.

Jej przypuszczenia się nie sprawdziły.

Kto porwał i zgwałcił Duffy?

Duffy marzyła o tym, by zostać piosenkarką. Pracowała w sklepach z odzieżą a w wolnym czasie pisała piosenki, które śpiewała w różnych lokalnych zespołach.

Przełom nastąpił w 2003 roku, gdy wystąpiła w walijskim odpowiedniku programu X Factor. Zajęła wtedy II miejsce i podpisała kontrakt płytowy.

Wkrótce zaczęła się spotykać z Michaelem Phillipsem, z którym rozstała się w 2011 roku. To w tym okresie zaczęły dziać się niepokojące rzeczy w życiu popularnej wokalistki. Jak zapewnia ojciec Duffy, poza Michaelem, w jej życiu nie było żadnych poważnych związków.

Nic więc dziwnego, że to jego wielu podejrzewa o gwałt i przemoc wobec artystki. Ale czy to możliwe, by mężczyzna, który ją kochał, posunął się do podobnych zachowań?

Artystka nie komentuje spekulacji, a to, kto ją skrzywdził, nadal pozostaje tajemnicą.

Być może ujawni ją wywiad, który wkrótce ma doczekać się publikacji.

https://www.instagram.com/p/B8_95uYhFMQ/?utm_source=ig_web_copy_link

Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Instagram.com, Twitter.com

Może Cię zainteresować