in

Tragedia w województwie mazowieckim. 36-letni ksiądz wjechał wprost pod ciężarówkę

Miniony wtorek we wsi Zbiroża pod Mszczonowem w województwie mazowieckim zapisze się w historii grubymi, czarnymi literami. Z niewiadomych przyczyn kierowca samochodu osobowego zjechał na przeciwległy pas drogi i zderzył się z ciężarówką przewożącą zboże. Mężczyzna nie miał najmniejszym szans na przeżycie.

Przyczyna wypadku

Śledczy wciąż ustalają przyczynę wypadku. Oba samochody zjechały do przydrożnych rowów. Na razie nie mogę potwierdzić, czy kierowca zasłabł i zjechał na przeciwległy pas ruchu, czy spowodowała to np. śliska jezdnia albo warunki atmosferyczne – mówi Fakt 24 asp. Agnieszka Ciereszko, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Żyrardowie

Kim była ofiara wypadku?

Wiadomo już, że ofiarą wypadku był 36-letni ksiądz Patryk Miller z Kętrzyna. Po skończeniu Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie w 2011 roku przyjął święcenia kapłańskie z rąk kard. Kazimierza Nycza. Pierwszym miejscem, do którego trafił jako duchowny, była parafia bł. Władysława z Gielniowa.

Studiujący w Rzymie kapłan archidiecezji warszawskiej zginął 8 stycznia w wypadku na drodze krajowej nr 50. Miał 36 lat, od ponad 7 lat był księdzem. W 2015 r. został wysłany na studia w zakresie patrologii w Papieskim Instytucie Augustinianum w Rzymie – czytamy na stronie archwwa.pl

36-letni ksiądz Patryk Miller nie żyjeUdostępnij

Ostatnie chwile życia

Wszystko wskazuje na to, że ksiądz Patryk w dniu śmierci jechał do kolegi do Żyrardowa. Tego dnia na drodze krajowej nr 50 panowały trudne warunki pogodowe. Niewykluczone, że to właśnie one przyczyniły się do tragedii.

Źródło: fakt.pl | Fotografie: imgur.com