×

Krystyna Czubówna ujawniła zarobki w TVP. Ta kwota jest sporym zaskoczeniem!

Krystyna Czubówna ujawniła zarobki z czasów, gdy pracowała w TVP. Okazują się zaskakujące. Najsłynniejszy głos polskich mediów był tyle wart?

Rozpoznawalny głos

Krystyna Czubówna dysponuje głosem bez którego trudno wyobrazić sobie jakikolwiek poważny dokument przyrodniczy. To skojarzenie wykorzystali zresztą autorzy nominowanego do Oscara alegorycznego filmu dokumentalnego Królik po berlińsku. To nie był zresztą jedyny film kinowy, w którym „zagrał” głos Czubównej. Spikerka często dawała się namówić na występy w produkcjach dla dzieci. Można ją usłyszeć między innymi w filmach takich jak Asterix i Obelix. Misja Kleopatra czy Hotel Transylwania 3.

Pracę w telewizji rozpoczęła równe 30 lat temu. W 1991 roku dołączyła do ekipy powstającej wtedy Panoramy. 10 lat później dowiedziała się, że jest zagrożona zwolnieniem. Postanowiła wykonać manewr wyprzedzający i złożyć wypowiedzenie. Jak ujawnia z perspektywy czasu, znudziło jej się klepanie biedy.

Jej pensja w 2000 roku nie przekraczała tysiąca złotych, a za prowadzenie Panoramy i dyżury reporterskie dostawała dodatek w wysokości 300 złotych.

Żeby dorobić do pensji, Czubówna wystąpiła wtedy w reklamie firmy telekomunikacyjnej. Sprawa się wydała i wywołała oburzenie, bo jej nowi zleceniodawcy zorientowali się, że prezenterkę obowiązuje zakaz konkurencji i nie może występować w reklamach. Czubówna, żeby nie zawieść firmy telekomunikacyjnej, zrezygnowała z pracy w TVP. Kiedy 3 miesiące później Telekomunikacja Polska wyemitowała spoty z jej udziałem, była już pracownicą działu Public Relations tej firmy.

Krystyna Czubówna ujawniła zarobki

Jednocześnie kontynuowała swoje ulubione zajęcie, czyli, jak to sama nazywa „czytanie filmów”. Jak wyznała po latach w wywiadzie dla Tygodnika Ciechanowskiego, nie żałuje rozstania z TVP:

Życie w telewizji jest bardzo trudne. Wiele razy przymierzałam się do odejścia i zawsze górę brały sentymenty. Bardzo lubię pracę zespołową i identyfikuję się z zespołem. A po 2000 roku nasz zespół zdziesiątkowano! Nie było już żadnej kotwicy, która by mnie tam trzymała. Dopóki miałam się z kim solidaryzować, to znaczy wspólnie klepać biedę, tak długo tam trwałam. Dopiero później przyszedł czas, w którym TVP uznała, że gwiazdy trzeba dobrze opłacać.

Wielokrotnie kuszono ją ofertą powrotu do TVP. Nigdy nie skorzystała, a odkąd w telewizji publicznej nastała „dobra zmiana”, w ogóle nie chce o tym słyszeć:

W fazie głębokiego oziębienia stosunków z TVP znalazłam sobie takie rewiry, które mi się podobają i w których się realizuję. W dalszym ciągu uwielbiam lektorowanie w filmach przyrodniczych i dokumentalnych. Telewizja obniżyła swój poziom do punktu kulminacyjnego.

Na szczęście o Czubównej przypomniał sobie Netflix i zaangażował do czytania seriali dokumentalnych: Nasza planeta i Ziemia nocą. Stąd wiadomo, że spikerka jest niezmiennie w szczytowej formie.

Źródła: www.pomponik.pl, www.filmweb.pl
Fotografie: Instagram (miniatura wpisu), Facebook

Polecane

Może Cię zainteresować