×

12 okropnych rzeczy, którymi karmiono nas w dzieciństwie. Nikt nie chciałby znów ich jeść

Każdy ma inne wspomnienia z dzieciństwa, ale zwykle wspomnienia wszystkich Polaków zbiegają się w jednym punkcie. Oczywiście chodzi o dania z przedszkolnego menu. Część mimo zniechęcającego wyglądu była całkiem smaczna, ale zdarzały się też takie, które spędzały sen z powiek kilkulatka. Wątróbka, mortadela czy brukselka, to tylko niektóre z obiadowych koszmarków.

Kulinarna podróż w przeszłość

Pamiętacie czasy, kiedy z utęsknieniem czekaliście aż usłyszycie „to ziemniaczki zostaw, ale mięsko zjedz”? My zdecydowanie tak i nadal mamy koszmary na myśl niektórych dań i napojów z czasów przedszkolnych. Z kolei inne wspominamy z rozrzewnieniem. Zapraszamy was na sentymentalną podróż po smakach dzieciństwa.

Wątróbka z cebulką

Ciężko znaleźć osobę, która chciałaby wrócić do tego dania. Problemem była nie tylko konsystencja i nieporównywalny do niczego smak. W tym przypadku nawet zapach był odpychający.

Mleko prosto od krowy

Pewnie w obecnym nurcie eko, ten napój byłby prawdziwym hitem. Jednak większości dzieci trudno było przebrnąć przez specyficzny zapach, pianę i temperaturę.

Tran

Nie można zaprzeczyć, że ten podawany w kapsułkach jest bardzo pożyteczny dla młodego organizmu. Jednak podawany w formie płynnej na łyżeczce, z trudem przechodził przez gardło.

Grysik

Jedni jedzą go po dziś dzień. Drudzy poprzysięgli, że już nigdy nie zliżą się do talerza załadowanego po brzegi grysikiem.

Brukselka

Gdyby ta lista była rankingiem najgorszych wspomnień z dzieciństwa, brukselka bez wątpliwości wygrałaby w przedbiegach. Oczywiście, da się ją przygotować w odpowiedni sposób, ale w dzieciństwie za każdym razem była gorzka i rozgotowana.

Syrop z cebuli

Pokrój cebulę w plastry, wrzuć do słoika, zasyp cukrem i odstaw na kilka godzin. Mogłoby się wydawać, że to przepis na najgorszy koszmar, ale nie – to receptura na syrop z cebuli. Sprawdzony babciny sposób na kaszel.

Kogel-mogel

Obecność tego dania na tej liście pewnie zaskoczy część z was. Jednak jest bardzo wiele osób, którym nigdy nie przypadła do gustu koncepcja deseru z surowych żółtek wymieszanych z cukrem.

Marchewka z groszkiem

Zwykle ta przygotowana przez mamę, była naprawdę pyszna. Jednak ta przyrządzona przez przedszkolne kucharki często przypominała…

Zupa mleczna

To kolejne danie, które ma tyle samo przeciwników, co zwolenników. Wszystko zależy od tego, czy makaron trafiał do mleka był rozgotowany.

Smażona mortadela


To ten przypadek, kiedy słowa „ziemniaczki zostaw, ale mięsko zjedz” brzmiało jak wyrok. Ta z dzieciństwa zdecydowanie urągała swojej nazwie i wyrobiła złą opinię włoskiej, oryginalnej wersji.

Zupa szczawiowa

Wściekle zielony kolor i kwaskowaty smak – dalszy komentarz jest zbędny.

Mleko z czosnkiem

Kolejny domowy sposób na przeziębienie i kaszel. Samo mleko z czosnkiem smakowało dość podle. Jednak wersję z dodatkiem miodu, niektórzy wspominają bardzo przyjemnie.

Może Cię zainteresować