×

Koronawirus w Polsce 20 stycznia. Liczba zakażeń rośnie, ale nie dramatycznie

Koronawirus w Polsce 20 stycznia. W ciągu ostatniej doby odnotowano wzrost liczby zakażeń, ale nie jest on zatrważający. Dane te dają nawet nadzieję na zniesienie części obostrzeń. Jakich – to już premier ustali z przedstawicielami branż.

Narasta sprzeciw

We wtorek Ministerstwo Zdrowia potwierdziło 4 835 nowych przypadków zakażenia koronawirusem i śmierć 291 osób, u których stwierdzono infekcję SARS-CoV-2. Dzień wcześniej było to 3 271 zakażeń, a dwa dni wcześniej 6 055. Od 12 dni liczba nowych zakażeń ani razu nie przekroczyła 10 tysięcy, mimo to rząd Prawa i Sprawiedliwości zachowuje się tak, jakby sytuacja była co najmniej tak dramatyczna, jak w listopadzie.

Nie brakuje opinii, zwłaszcza ze strony przedstawicieli zamrożonych na czas pandemii branż, że rząd po prostu polubił zarządzanie za pomocą strachu i ograniczenia praw i wolności obywatelskich, tłumacząc się zagrożeniem epidemicznym.

Gdyby brać pod uwagę średnią tygodniową to Polska już dawno powinna wyjść z „narodowej kwarantanny” i przejść do strefy żółtej, a część regionów nawet do zielonej. Tymczasem rząd postanowił pójść w przeciwnym kierunku i przedłużyć obostrzenia do końca stycznia.

Przedstawicielom branż hotelarskiej, gastronomicznej i fitness zaczynają puszczać nerwy. Wprawdzie rezultat szumnych deklaracji obywatelskiego nieposłuszeństwa pod hasłem OtwieraMY nie okazał się spektakularny, bo wielu restauratorów przestraszyło się mandatów i restrykcji, to jednak wszystkie zamrożone branże nadal zapowiadają bunt przeciwko obostrzeniom.

Będzie odmrażanie polskiej gospodarki?

Udało im się nastraszyć rząd na tyle skutecznie, by zadeklarował gotowość do rozmów. Premier Mateusz Morawiecki wyszedł widocznie z założenia, że lepiej udawać, że otwarcie klubów fitness, restauracji i hoteli następuje w porozumieniu z rządem, a nie przy jego jawnym sprzeciwie. Dzięki temu uda się zachować pozory, że rządzący jakoś jednak panują nad sytuacją.

W rozmowie z mediami przyznał, że branże najmocniej dotknięte lockdownem mają prawo czuć rozgoryczenie. Zaznaczył także, że zostały one zamknięte, ponieważ okazały się źródłem zakażeń. Przedstawiciele zamrożonych branż protestują przeciwko takim opiniom, przypominając, że największym źródłem zakażeń są akurat kościoły, a te pozostały otwarte, chociaż wiele z nich nie traktuje poważnie wytycznych sanitarnych.

Premier zapowiedział, że niektórzy przedsiębiorcy będą mogli wznowić działalność już w lutym:

Chciałbym, aby te branże były otwarte jak najszybciej. W ciągu najbliższych 10 dni będziemy chcieli opracować z tymi branżami protokoły funkcjonowania w pandemii. W lutym – ale trudno mi powiedzieć, od którego lutego – będziemy chcieli te protokoły wdrażać w życie. Jeśli nastąpi jednak wzrost zakażeń i zgonów, to będziemy musieli te plany zweryfikować.

Koronawirus w Polsce 20 stycznia

W środę 20 stycznia Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że w ciągu minionej doby zakażenie koronawirusem wykryto u 6 919 osób z województw:
mazowieckiego (890),
wielkopolskiego (683),
śląskiego (649),
pomorskiego (582),
zachodniopomorskiego (550),
warmińsko-mazurskiego (549),
kujawsko-pomorskiego (534),
łódzkiego (393),
lubelskiego (357),
dolnośląskiego (336),
podlaskiego (329),
małopolskiego (280),
lubuskiego (201),
podkarpackiego (192),
opolskiego (138),
świętokrzyskiego (125).

131 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

W komunikacie resortu zdrowia czytamy również o śmierci 443 pacjentów z Covid-19:

Z powodu COVID-19 zmarło 106 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 337 osób.

Ogólna liczba zakażonych koronawirusem: 1 450 747/34 141 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

Źródła: next.gazeta.pl, tvn24.pl, twitter.com
Fotografie: Twitter, Freepik

Może Cię zainteresować

zamknij