Kiedy nie chcemy czekać w długiej kolejce do kasy, z przyjemnością korzystamy z tej samoobsługowej. Jest ona prosta i szybka w obsłudze oraz bezpłatna. Ale co, jeśli nagle za skorzystanie z takiej usługi zostaniemy obciążeni dodatkowym kosztem?
Sieć Walmart mająca swoją siedzibę w Stanach Zjednoczonych, postanowiła pójść o krok dalej i wprowadzić opłaty za korzystanie z kas samoobsługowych. Jak powszechnie wiadomo, różnego rodzaju innowacje często docierają do nas z Ameryki.
Za skorzystanie z kasy samoobsługowej trzeba zapłacić
W tym czasie w sklepach sieci wprowadzono nowość - kasy samoobsługowe dostępne tylko dla abonentów Walmart+, co przy subskrypcji wynoszącej 98 dolarów rocznie (około 390 złotych), stanowi znaczący wydatek.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOProgram Money.pl 1.12 | Czekają nas długie miesiące wyrzeczeń. "Inflacja się nakręca"
Walmart tłumaczy się
Rzecznik Walmart, Joe Pennington, w wywiadzie dla "Business Insider" wyjaśnił, że firma eksperymentuje z nowymi rozwiązaniami, uwzględniając różnorodne czynniki, w tym przede wszystkim oczekiwania klientów i pracowników oraz wzorce zakupowe i potrzeby biznesowe.
"W oparciu o kilka istotnych zmiennych, włączając opinie klientów i współpracowników, a także modele zakupów i potrzeby biznesowe, niektóre lokalizacje tymczasowo sprawdzają różne opcje w obsłudze kas samoobsługowych" - wyjaśnił Pennington.
W praktyce menedżerowie poszczególnych sklepów mogą zdecydować o wyłączeniu funkcji darmowych kas samoobsługowych, co aktualnie zaczyna być realną polityką w placówkach Walmart.