×

Komornik gwałcił klientki w ramach spłaty długów. „Twierdził, że chce mi pomóc”

Komornik gwałcił klientki. Wymuszał na nich, by się oddawały, inaczej zajmie ich dom. Kobiety czuły się zastraszane. Chociaż tłumaczył się, że robił to poza godzinami pracy, sąd był dla niego bezlitosny.

Komornik gwałcił klientki

O sprawie pisze RMF24. 69-letni Hans K. działał w latach 2002-2016. Jako komornik zjawiał się w domach zadłużonych kobiet z wezwaniem do zapłaty. Scenariusz wyglądał zawsze tak samo: Holender pytał, na ile są one „otwarte”. Następnie mówił im, że ma „znajomego”, który jest gotów na „miłość za pieniądze”, co pomogłoby im w spłacie zadłużenia.

Później okazywało się, że tym „znajomym” jest sam Hans K. Niektórym paniom odpowiadał taki układ. Jednakże, jeżeli któraś się nie zgodziła, komornik przechodził do wymuszeń. W końcu na policję zgłosiły się łącznie 24 pokrzywdzone kobiety, które zdecydowały się zeznawać przeciwko mężczyźnie. Jak relacjonuje jedna z nich:

Nie miałam wyboru. Ten zboczeniec zagroził, że albo się z nim prześpię, albo przyprowadzi policję i ślusarza. Twierdził, że chce mi pomóc, ale ja czułam, że to szantaż i wymuszenie.

Inna wyznała, że bardzo ciężko było się pozbyć Hansa K. jeśli tylko choć raz uległo się jego „propozycji”. Gdy mu odmówiła, dostała sms o treści: „Bardzo mi przykro, że nie chcesz mnie więcej widzieć i słyszeć. Dlatego wziąłem twojego królika na zakładnika”. Kolejna z kobiet wyjaśniła, że nic nie dawało zasłanianie okien i udawanie, że nikogo nie ma w domu – mężczyzna potrafił wejść tylnym wejściem.

Jedna z pokrzywdzonych walczyła również o to, aby wyjść z prostytucji po latach pracy w nocnym klubie. Przez kilka miesięcy przebywała w mieszkaniu chronionym wraz ze swoim malutkim dzieckiem. Starała się wyjść na prostą. Tymczasem komornik miał zamiar wepchnąć ją wprost na stare tory.

Nie miały wyboru

Hans K. stanął przed sądem w Roermond. Komornikowi postawiono w sumie osiem zarzutów, w tym trzy dotyczące gwałtu. Jednakże 69-latek stwierdził podczas rozprawy, że nigdy nikogo do niczego nie zmuszał i nie wykorzystywał swojej pozycji. Tłumaczył także, że „nie uprawiał seksu z klientkami w godzinach pracy, tylko w czasie przerwy na lunch”.

Sędzia mu jednak nie uwierzył. Wyrok uzasadnił tymi słowami:

Hans K. haniebnie nadużywał swojej pozycji komornika wobec bezbronnych kobiet. W rezultacie nie tylko sam działał kryminalnie, ale także nadszarpnął zaufanie do urzędu.

Prokuratura domagała się dla komornika 6 lat pozbawienia wolności. Jednak ostatecznie wymierzono mu karę 5 lat więzienia.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Źródła: www.fakt.pl, www.rmf24.pl, wiadomosci.dziennik.pl
Fotografie: Facebook (miniatura wpisu), Freepik, Twitter

Może Cię zainteresować

zamknij