Tomasz Komenda za odszkodowanie chce założyć własny biznes. Ma już na niego plany

Tomasz Komenda i jego historia pokazują, jak bardzo może być krzywdzące dla człowieka prawo, w którym skazany na 25 lat pozbawienia wolności zostaje niewinny człowiek. Codzienne wyzwiska, brak wsparcia, walka o każdy dzień – tak w skrócie wyglądało życie mężczyzny w więzieniu.

Jego sprawą zainteresował się Grzegorz Głuszak, dziennikarz, dla którego udowodnienie niewinności 41-latka była sprawą priorytetową

Tak też się stało! Po 18 latach mordęgi i niesłusznego wyroku Tomasz Komenda wyszedł na wolność. Jednak nic nie jest w stanie oddać mu wolności i czasu, który mógłby poświęcić na zakochanie się i rozpoczęcie dorosłego życia.

Tomasz Komenda za odszkodowanie chce założyć własny biznes. Ma już na niego planyUdostępnij

Obrońcy walczą o to, aby Tomasz otrzymał 18 milionów złotych. Czy to się uda?

Grzegorz Głuszak w jednym z wywiadów dla „Gazety Wyborczej” zdradził, że ma świadomość tego, że ta kwota będzie mniejsza i spodziewają się około 8-9 milionów złotych. Dla Tomasza ta kwota i tak jest bardzo wysoka. Co może z nią zrobić?

Na pewno część odda mamie, które co miesiąc na jego jedzenie wydawała od 400 do 600 złotych, a wszystko przez to, że współwięźniowie zabierali Komendzie wszystko, co miał. Myśleli, że jest pedofilem, a ktoś taki za kratami ma najgorzej.

Dziennikarz, dzięki któremu Tomasz odzyskał wolność, mówi: „Kiedyś marzył o myjni samochodowej. Jeśli zdecyduje się zostać w kraju, a tego jeszcze nie wie, i założy tę myjnię „U Tomasza Komendy”, to przypuszczam, że ty czy ja będziemy musieli stać w kolejce, by się do niego dostać”.

Życzymy spełnienia marzeń i o ile to możliwe porzuceniu wspomnień z więzienia…

Fotografie: youtube.com, instagram.com