Kategorie Życie

Dwaj mężczyźni tonęli w Bałtyku. Jeden z plażowiczów wskoczył do wody, by ich ratować

Mimo że tyle mówi się o niebezpieczeństwie związanym z nieodpowiedzialnymi kąpielami w morzu, wciąż giną kolejni ludzie. Właśnie doszło następnej tragedii.

Na niestrzeżonej plaży

Do tych wydarzeń doszło 8. września około godziny 20:05 w Ustce na wysokości zajazdu Dajana. Dwóch mężczyzn – najprawdopodobniej teść oraz zięć – kąpało się w Bałtyku. Wszystko działo się przy niestrzeżonej plaży, około 200 metrów od brzegu. Nagle obaj zaczęli się topić.

Dwaj mężczyźni tonęli w Bałtyku. Jeden z plażowiczów wskoczył do wody, by ich ratować

Jak do tego doszło?

Rafał Goeck, rzecznik prasowy Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa, w rozmowie z portalem Fakt24.pl w taki sposób opisał przebieg zdarzenia:

Otrzymaliśmy zgłoszenie o dwóch osobach, które potrzebują pomocy. Do akcji ratunkowej niezwłocznie zadysponowano dwie łodzie ratownicze. Po około 30 minutach poszukiwań udało się odnaleźć dwóch mężczyzn. Natychmiast podjęto reanimację, lecz nie przyniosła ona rezultatu. Lekarz stwierdził zgon obu mężczyzn. W międzyczasie ratownicy zauważyli w morzu inną osobę, która potrzebowała pomocy. Okazało się, że mężczyzna próbował na własną rękę ratować tonących, ale opadł z sił i nie był w stanie wrócić do brzegu

Wiadomo już, że ofiary to mieszkańcy województwa łódzkiego. Oprócz SAR-u i WOPR-u miejscu zdarzenia pojawili się także policjanci pod nadzorem prokuratora.

Ile osób musi jeszcze zginąć, aby ludzie zrozumieli, jak niebezpiecznym żywiołem jest woda?