×

Nie żyją aż trzy pielęgniarki z tego samego regionu. Koronawirus nie ma litości

Kolejne pielęgniarki zmarły na Covid-19, z czego trzy tylko w województwie kujawsko-pomorskim. Pielęgniarki padają ofiarami koronawirusa częściej niż inni medycy.

Tragiczny bilans

Od początku pandemii koronawirus zbiera śmiertelne żniwo wśród personelu pielęgniarskiego. Dosłownie nie ma tygodnia, by Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych nie informował o śmierci pielęgniarki. Tylko w listopadzie 2020 roku z powodu zakażenia wirusem SARS-CoV-2 zmarło 7 pielęgniarek, z których najmłodsza miała zaledwie 37 lat. Wtedy OZZPiP podawał, że od początku pandemii na Covid-19 zmarło aż 17 pielęgniarek.

Niestety, do tego tragicznego bilansu trzeba doliczyć kolejne ofiary…

We wtorek Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych w Bydgoszczy poinformowała o śmierci trzech pielęgniarek. Wszystkie trzy pochodziły z województwa kujawsko-pomorskiego. 55-letnia Renata Nowińska od wielu lat pracowała w Klinice Ortopedii i Chirurgii Urazowej Narządu Ruchu 10 Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką w Bydgoszczy. 54-letni Barbara Chrzanowska była zawodowo związana z tym samym szpitalem, a 51-letnia Katarzyna Krzymińska pracowała dosłownie na pierwszej linii frontu. Była pielęgniarką oddziałową SOR w Nowym Szpitalu w Świeciu.

Kolejne pielęgniarki zmarły na Covid-19

Pielęgniarki są grupą zawodową najbardziej narażoną na zakażenie koronawirusem. Jest u nich wykrywany częściej niż u lekarzy i ratowników medycznych. Kolejne trzy pielęgniarki zmarły w innych rejonach kraju.

19 grudnia zmarła 57 -letnia Jolanta Grycko, która pracowała w Miejskim Szpitalu Zespolonym w Olsztynie. Trzy dni wcześniej na Covid-19 zmarła 53-letnia Ewa Wołoszyn z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. J. Śniadeckiego w Białymstoku. 16 grudnia OZZPiP poinformował o śmierci pielęgniarza Krzysztofa Proskury, który pracował w Samodzielnym Publicznym Zespole Opieki Zdrowotnej w Krasnymstawie. Zmarł w wieku 64 lat po zakażeniu koronawirusem SARS-CoV-2.

Jak komentuje wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, Mariola Łodzińska:

Szokująca jest dla nas liczba zgonów pielęgniarek z powodu koronawirusa. Świadczy to o poważnej sytuacji epidemiologicznej w naszym kraju. W listopadzie i grudniu zmarło wiele pielęgniarek. Zdarzało się, że były to młode osoby, które nie miały chorób współistniejących. Pielęgniarki są wyczerpane z powodu przedłużającej się pandemii. Muszą być w ciągłej gotowości do pracy. Jest nas za mało. Niepokoi nas fakt, że jedna pielęgniarka musi opiekować się 40-50 pacjentami. Nic dziwnego, że są one zmęczone fizycznie i psychicznie. Osłabiony organizm szybciej łapie infekcje, wirusy.

Źródła: www.medexpress.pl, www.fakt.pl
Fotografie: pixabay.com

Może Cię zainteresować

zamknij