×

Kobieta postrzelona w Kapitolu zmarła. Kim była 35-letnia Ashli Babbitt?

Nocne zamieszki w USA zakończyły się tragicznie dla pięciu osób. Wiemy też, kim jest kobieta śmiertelnie postrzelona w Kapitolu. To Ashli Babbitt, 35-letnia weteranka Sił Powietrznych Air Force. Ustalenia w tej sprawie są porażające.

Zagorzali zwolennicy Donalda Trumpa

Do zamieszek w Waszyngtonie doszło po tym, jak Donald Trump w swoim przemówieniu ogłosił, że wybory prezydenckie zostały sfałszowane i to on jest faktycznym zwycięzcą. Krótko po oświadczeniu prezydenta USA, tłum jego zwolenników wdarł się do Kapitolu, doprowadzając do przerwania jego posiedzenia, na którym zatwierdzano wynik wyborów prezydenckich.

Demonstranci, z których część była uzbrojona, chodzili po korytarzach parlamentu, pozowali do zdjęć z posągami i obrazami i krzyczeli: „USA, USA”, „Zatrzymać oszustwo!” oraz „Nasza izba!”. Niektórzy mieli ze sobą flagi Konfederacji. Weszli również do sali obrad oraz biura szefowej Izby Reprezentantów Nancy Pelosi.

Jak podała stacja CNN, jedna osoba została śmiertelnie postrzelona przez straż Kongresu. Ogółem w trakcie zamieszek zginęło pięć osób. Jak początkowo informowano:

35-letnia weteranka amerykańskich sił powietrznych z San Diego w Kalifornii Ashli Babbitt to jedna z czterech osób, które zmarły podczas wczorajszych wydarzeń w stolicy Stanów Zjednoczonych. Pozostałe 3 zgony dotyczą ofiar nagłych wypadków medycznych. Ich tożsamości dotąd nie ujawniono.

Później podano do wiadomości publicznej, że nie żyje również jeden z funkcjonariuszy, a co najmniej 14 jest poszkodowanych.

Za brak zapewnienia bezpieczeństwa Kongresowi krytyka spada na policję oraz straż parlamentarną.

Kobieta postrzelona w Kapitolu

Stacja Sky News informuje, że Ashli Babbitt postrzelono w chwili, gdy próbowała przedrzeć się do dalszej części budynku Kapitolu przez rozbite okno. Kula trafiła ją w szyję. Świadkowie zdarzenia twierdzą, że policja wyraźnie ostrzegała rozemocjonowany tłum przed użyciem broni palnej przez funkcjonariuszy ochraniających Kongres USA.

Poniżej można zobaczyć nagranie przedstawiające moment oddania śmiertelnego strzału.

Ashli Babbitt przewieziono do szpitala, gdzie podjęto próbę jej reanimacji. Niestety lekarzom nie udało się uratować życia 35-letniej kobiecie. Funkcjonariusz, który oddał strzał w jej stronę, został zawieszony i oddelegowany na urlop administracyjny do czasu wyjaśnienia sprawy.

Jak dowiedziały się zagraniczne media, Ashli Babbitt była weteranką amerykańskich sił powietrznych z San Diego z 14-letnim stażem. Uczestniczyła w misjach m.in. w Afganistanie, Kuwejcie, Iraku i Katarze. Kobieta nigdy nie kryła poparcia dla Donalda Trumpa, o czym świadczą m.in. jej wpisy w mediach społecznościowych.

Nic nas nie powstrzyma… Mogą próbować i próbować, ale burza już tu jest i zstępuje na DC [Dystrykt Kolumbii – przyp. red.] w ciągu 24 godzin

– napisała na Twitterze dzień przed środowymi protestami i zamieszkami w Waszyngtonie.

Rodzina jest w szoku

Najbliżsi weteranki nie mogą uwierzyć w to, co się stało. Nie kryją również pretensji o to, że o zastrzeleniu krewnej dowiedzieli się dopiero z mediów. Wcześniej żaden z urzędników nie poinformował nikogo o zdarzeniu.

Natomiast teściowa 35-latki pytana, dlaczego kobieta wybrała się na protest do Waszyngtonu, odparła:

Nie wiem, dlaczego zdecydowała się to zrobić.

The Washington Post dotarł do pierwszego męża weteranki, z którym kobieta rozwiodła się kilka lat temu. Mężczyzna wyznał, że kobieta była gorliwą patriotką i nigdy nie wahała się głośno wyrażać swojego zdania.

To samo powiedział o Ashli Babbitt jej obecny mąż. W rozmowie z lokalną stacją telewizyjną KUSI-TV podkreślił, że kobieta była zagorzałą zwolenniczką Donalda Trumpa i „wielką patriotką dla wszystkich, którzy ją znali”.

Źródła: www.nytimes.com, www.theguardian.com, natemat.pl, www.onet.pl
Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Twitter

Może Cię zainteresować

zamknij