×

Kontrowersyjny klip wyborczy jednej z partii. Wywołał poruszenie w sieci

Janusz Korwin Mikke opublikował wczoraj w swoich mediach społecznościowych nowy klip wyborczy Konfederacji. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie podkład muzyczny, na który zdecydowała się partia. Do złudzenia przypomina on ten z bardzo popularnego w sieci przeboju „Ona by tak chciała”.

Wyborczy klip Konfederacji miał swoją premierę 4 października. Możemy zobaczyć w nim oczywiście Janusza Korwin-Mikkego, ale i Roberta Winnickiego oraz Grzegorza Brauna. Jego głównym zadaniem jest oczywiście przekonanie wyborców do głosowania na tę partię polityczną w najbliższych wyborach. Czy skutecznie? Z pewnością się okaże.

Klip wyborczy Konfederacji

Na Konfederację oddaj głos królewno! (klip wyborczy)

Na Konfederację oddaj głos królewno! (klip wyborczy)————————————————————————————————Uwaga, idziemy na wybory! Pamiętajcie, aby do 8 października dopisać się do spisu wyborców w gminie lub przez Internet! ➡ https://www.gov.pl/web/gov/dopisz-sie-do-spisu-wyborcow

Opublikowany przez Janusza Korwin-Mikke Piątek, 4 października 2019

Poznajecie tę melodię?

Jest łudząco podobna do tej, która pochodzi z popularnego w sieci kawałka Ronniego Ferrari „Ona by tak chciała”. Oczywiście to zestawienie może wydawać się nieco kontrowersyjne, ale czyż nie wpada ona w ucho? Naszym zdaniem bardzo. Ech… Trudno przestać to nucić.

Klip wyborczy Konfederacji, a kilkanaście godzin później mocny wpis

Kilkanaście godzin po publikacji klipu wyborczego Janusz Korwin Mikke opublikował na Facebooku bardzo mocny post. Przeanalizował w nim oczekiwania wyborców, a także i dotychczasowe działania polityków.

klip wyborczy Konfederacji

Jak powiedział Aleksy de Tocqueville :”Demokracja kończy się wtedy, kiedy rząd zauważy, że może przekupić ludzi za ich własne pieniądze”. Niestety społeczeństwo daje się przekupić za własne pieniądze!

Powtarzam jeszcze raz za śp. lady Małgorzatą Thatcherową: „Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy” i proszę sobie to raz na zawsze zapamiętać!

Mimo to ludzie nadal domagają się od polityków, by „dali” – bo każdy lubi dostać coś „za darmo”. Otóż „za darmo” to nie ma nic. Ale politycy, chcąc wygrać wybory, obiecują. Na zasadzie: „Nikt nie da Wam tyle, ile my Wam obiecamy!”. Normalne państwo nie może zabrać Kowalskiemu, żeby dać Wiśniewskiemu. Podatki były i powinny być po to, żeby utrzymać wojsko, policję, służby specjalne, sądy i małą administrację. Ale jeśli państwo zabiera Kowalskiemu, żeby dać Wiśniewskiemu, to ludzie przestają pracować i kombinują, jak stworzyć koalicję, mieć 51%, żeby ograbić pozostałe 49%. Po co pracować, jeżeli można zabierać innym przez głosowanie?! Dawanie zasiłków socjalnych oznacza demoralizację ludzi ponieważ uczy się ludzi, że można dostać coś „za darmo”.

Ponadto dobrobyt nie bierze się z dotacji, dofinansowań i zasiłków socjalnych, tylko z ciężkiej i uczciwej pracy! USA w XIX wieku nie dostały ani centa dotacji z UE i dlatego są potężnym państwem. Chiny nie dostały żadnej dotacji z UE i dlatego są potęgą światową i w ciągu 30 lat kraj (Chiny), który był 20 razy biedniejszy od Polski, dzisiaj jest od nas znacznie bogatszy. Natomiast Afryka dostaje dotacje z UE i żyje w nędzy

Zgadzacie się z Januszem Korwinem Mikke?

zamknij