„Zdążył spojrzeć na mnie i zaczął się osuwać”. Szczere wyznanie świadka ataku na Adamowicza

Atak na prezydenta wydarzył się w momencie, gdy zebrani w czasie finału WOŚP ludzie chcieli uczcić pomoc dzieciom. W jednej chwili na scenę wtargnął 27-letni Stefan W. i zadał Pawłowi Adamowiczowi kilka ciosów nożem. O tragedii mówi kierownik sceny, który nie mógł uwierzyć w to, co się wydarzyło.

„To nie wyglądało na początku tak źle” – tak swoją wypowiedź rozpoczął Adam Ilczyszyn, kierownik sceny WOŚP w Gdańsku, w rozmowie z „Dzień Dobry TVN”

Usłyszałem, że prezydent źle się poczuł. I zobaczyłem go siedzącego na podeście gitarowym. Podszedłem, usiadłem koło niego, objąłem go ręką i zacząłem się go pytać, czy coś się stało. Wyglądał jakby po prostu cukier mu spadł, jakby mdlał. Zdążył spojrzeć na mnie i zaczął się osuwać

„Zdążył spojrzeć na mnie i zaczął się osuwać”. Szczere wyznanie świadka ataku na AdamowiczaUdostępnij
Policja znalazła zakneblowaną 9-latkę w wersalce. Została brutalnie wykorzystana

„Niestety w jednej chwili prezydent przestał reagować”

W tym momencie podbiegła sanitariuszka, zaczęliśmy go układać w pozycji bezpiecznej. Wtedy ktoś krzyknął, że został dźgnięty nożem. Ja w ogóle tego nie widziałem. Sytuacja bardzo dziwna. Sporo krążyłem wokół sceny i ten teren wydawał się naprawdę bezpiecznym. Byłem w szoku, że tam pojawił się ktoś obcy. Od kilku lat przyjeżdżam pomagać tu na koncercie i to była dla mnie sytuacja tak dziwna, że aż nierealna

Atak można zobaczyć w filmie poniżej

Zobacz także:

Źródło: fakt.pl, Dzień Dobry TVN | Fotografie: pl.wikipedia.org, tvn24.pl