in

Poszła na bal maturalny z tatą swojego chłopaka. Mężczyzna sam jej to zaproponował

Czasami w naszym życiu dzieją się rzeczy, na które nie mamy żadnego wpływu. Niektóre z nich odbierają nam ukochane osoby na zawsze. Właśnie tak było w tym przypadku…

Tragiczny wypadek

Kaylee Suders i Carter Brown spotykali się przez ponad rok. Razem mieli pójść na bal maturalny. Niestety, ich związek i wspólne plany przerwał tragiczny wypadek, w wyniku którego nastolatek stracił życie. Jego ukochana nie mogła się z tym pogodzić. Zdecydowała, że na bal nie pójdzie. Nie miała na to ochoty.

Pomysł rodziców

Rodzice Cartera również nie potrafili pogodzić się ze śmiercią syna. Kiedy dowiedzieli się, że Kaylee nie zamierza iść na bal maturalny, wpadli na pewien pomysł. Nie chcieli, aby takie wydarzenie ominęło młodą dziewczynę i mieli nadzieję, że wzajemnie w jakiś sposób się pocieszą. Wiedzieli też, że Carter bardzo by tego chciał.

Kaylee jest cudowną osobą i już zawsze będzie częścią naszej rodziny. Jestem pewien, że nasz syn nie chciałby, aby została w domu. Musiałem to zrobić dla niego

Robert Brown zaprosił więc ukochaną swojego syna na tę uroczystość w jego imieniu. 18-latka początkowo bardzo się zdziwiła, jednak po chwili powiedziała, że z wielką przyjemnością się z nim wybierze.

Bal

Gdy nadszedł dzień balu Kaylee i Robert zjedli razem obiad w restauracji, w której odbyła się pierwsza randka 18-latki i jej chłopaka, później ruszyli na bal. Przez cały czas oboje wspominali zmarłego Cartera i mieli nadzieję, że patrzy na nich z góry.

Carter rozświetlał wszystko wokół. Był jednym z najlepszych ludzi, jakich kiedykolwiek spotkałam. Chyba nie ma nikogo, kto mógłby powiedzieć o nim złe słowo…

To przykre, co spotkało Cartera, Jego ukochaną oraz Roberta i jego żonę. Wspaniałe jest jednak to, że Rodzice i Kaylee wspierają się w tych trudnych chwilach.

Źródło: nydailynews.com | Fotografie: facebook.pl