×

Katarzyna Waśniewska nie odsiedzi całej kary? Może wyjść na wolność wcześniej!

Katarzyna Waśniewska nie odsiedzi całej kary? Po dziewiątej rocznicy śmierci Madzi z Sosnowca, pojawiły się pogłoski, że 31-latka, skazana na 25 lat więzienia za zabójstwo córeczki, może przed czasem wyjść na wolność. Jakie są szanse dzieciobójczyni na zwolnienie warunkowe?

Tym żyła cała Polska

Trudno uwierzyć, że od słynnej sprawy tajemniczego zaginięcia małej Madzi minęło już ponad dziewięć lat. Gdy Katarzyna Waśniewska zgłosiła policjantom rzekome uprowadzenie półrocznej córki, całą Polskę ogarnęło przerażenie. Wielu rodziców zaczęło obawiać się, że również ich dzieci może spotkać podobny los. W poszukiwania dziecka zaangażowali się mieszkańcy Sosnowca, internauci oraz prywatni detektywi.

Szybko pojawiły się podejrzenia, że za zniknięcie dziewczynki może odpowiadać np. grupa przestępcza handlująca ludźmi. Za takim scenariuszem przemawiała niemal niezaprzeczalna niewinność Katarzyny Waśniewskiej. W końcu wielu świadków widziało ją leżącą na ulicy w dniu rzekomego zaginięcia Madzi. Nikt nawet nie podejrzewał, że kobieta mogła upozorować atak i porwanie córki.

Dopiero, gdy w sprawę włączył się prywatny detektyw Krzysztof Rutkowski, śledztwo zaczęło nabierać tempa. Mężczyzna w trakcie wspólnej konferencji z Katarzyną Waśniewską apelował do hipotetycznego porywacza, aby oddał dziecko. Rutkowskiemu udało się wzbudzić tak duże zaufanie Katarzyny Waśniewskiej, że kobieta wyznała przed nim, że wcale nie doszło do porwania. 22-letnia wówczas matka Madzi zapewniała, że dziecko wyślizgnęło się jej z kocyka, upadło na ziemię i mocno uderzyło głową w próg.

„Jak zabić bez śladu?”

Krzysztof Rutkowski przekazał funkcjonariuszom policji nagranie, na którym słychać jak Waśniewska przyznaje, że Madzia zmarła z jej winy. Na tamtym etapie śledztwa detektyw sądził, że młoda matka wpadła w panikę, gdy jej córka zmarła i dlatego zdecydowała się upozorować porwanie.

W pewnym momencie stało się jasne, że to Katarzyna Waśniewska odpowiada za śmierć córki. Przyparta do muru kobieta nie miała wyjścia i ostatecznie wskazała miejsce ukrycia zwłok dziewczynki. Śledczy postawili jej zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci, który z czasem zmienił się w oskarżenie o morderstwo. Sekcja zwłok oraz wyszukiwane przez kobietę w internecie frazy nie pozostawiały wątpliwości, że jest winna. Niedługo przed zabiciem małej Madzi morderczyni wpisywała w wyszukiwarkę m.in. „jak zabić bez śladu”. Sprawdzała także informacje na temat zasiłków przysługujących rodzicom po śmierci dziecka.

Media wykorzystały fakt, że Waśniewska jest osobą rozpoznawalną i zrobiły z niej celebrytkę. Morderczyni występowała w sesjach zdjęciowych i udzielała licznych wywiadów.

Katarzyna Waśniewska nie odsiedzi całej kary?

Proces przed Sądem Okręgowym w Katowicach ruszył w lutym 2013 roku. Ustalono, że już 19 stycznia 2012 roku kobieta podjęła decyzję o morderstwie. Początkowo usiłowała zatruć Madzie czadem. Potem 24 stycznia 2012 roku rzuciła dzieckiem o podłogę. Ostatecznie dziewczynka zmarła w wyniku uduszenia.

Katarzynę Waśniewską skazano za zabójstwo córki na 25 lat pozbawienia wolności. Jeśli dzieciobójczyni odsiedzi cały wyrok, będzie mogła wyjść na wolność w 2037 roku. Będzie miała wówczas 47 lat. Nie można jednak wykluczyć, że wymiar sprawiedliwości okaże się dla niej znacznie łaskawszy i zabójczyni odzyska wolność już po 20 latach odsiadki. Może się bowiem ubiegać o przedterminowe warunkowe zwolnienie. W takim wariancie kobieta wyszłaby z więzienia około roku 2032.

Fotografie: Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij