Katarzyna G. poderżnęła gardło swojej 4-letniej córce, ale nie pójdzie za to do więzienia

Ta makabryczna zbrodnia rozegrała się w Głogowie (woj. dolnośląskie). W maju, a dokładnie w Dzień Matki, 34-letnia Katarzyna G. postanowiła wziąć ze sobą dziecko i pojechać w odwiedziny do swojej kuzynki. Dramat rozegrał się wieczorem.

Nic nie zapowiadało, że Dzień Matki skończy się tak okropnie. 34-latka około godziny 19 zabrała 4-letnią Wiktorię do łazienki by przygotować ją do snu. Kobieta zrobiła coś czego nikt się po niej nie spodziewał – podtopiła dziewczynkę, a później poderżnęła jej gardło. Pomimo udzielenia błyskawicznej pomocy, 4-latka zmarła kilka dni później w szpitalu.

Nie ma Wiktorii

O tym, że coś jest nie tak zebrani domownicy zorientowali się w momencie kiedy 34-latka wyszła sama z łazienki. Rodzina była w szoku. Katarzyna G. nie zaprzeczała, przyznała się do wszystkiego od razu.

Kara adekwatna do czynu?

Biegli rozpoznali w trakcie czynu u Katarzyny G. ostre zaburzenia psychotyczne. Według nich, w momencie popełnienia zbrodni 34-latka mogła nie wiedzieć co robi. Dlatego, sąd zdecydował, że kobieta nie pójdzie do więzienia. Wniosek o umorzenie postępowania ze względu na niepoczytalność sprawczyni został pozytywnie rozpatrzony. Zamiast za kratki 34-latka trafi do zakładu psychiatrycznego, gdzie zostanie zamknięta.

Źródło: fakt.pl, onet.pl | Fotografie: fakt.pl, pixabay.com