×

Katarzyna Dowbor opowiada o seksie seniorów. Gwiazda udzieliła śmiałego wywiadu

Katarzyna Dowbor opowiada o seksie seniorów. 62-letnia gospodyni programu „Nasz nowy dom” nie sprzeciwia się upływającemu czasowi. Celebrytka uważa, że w każdym wieku można czerpać z życia pełnymi garściami. Wyznała, jak wygląda seksualność dojrzałych ludzi.

Akceptacja upływu czasu

Katarzyna Dowbor należy do wąskiego grona polskich gwiazd, którym upływ czasu nie jest straszny. Celebrytka nie poddaje się inwazyjnym zabiegom medycyny estetycznej i nie próbuje za wszelką cenę walczyć ze zmarszczkami bądź siwymi włosami. W najnowszym wywiadzie udzielonym dla Wysokich Obcasów prowadząca popularny program „Nasz nowy dom” wyznała, jaki jest jej stosunek do starzenia się.

Z mojego punktu widzenia sprawę ułatwia fakt, że zmiany są powolne. To nie tak, że rano człowiek budzi się piękny, a po zachodzie słońca robi się z niego pani Shrekowa. Starzejemy się powoli. Jest czas, by się przyzwyczaić do zmieniających się gabarytów, przyrastających kilogramów, do tego, że ciało robi się mniej sprężyste, mniej młode. U mnie też nie było tak, że każdą zmianę od początku akceptowałam i witałam z entuzjazmem. Nie wszystko mi się podobało. Ta akceptacja, pogodzenie się ze sobą i zaakceptowanie się w skórze Fiony zabrało mi trochę czasu. Nie ma sensu zamartwiać się tym, na co nie ma się wpływu.

Gwiazda poszła jednak o krok dalej i podczas szczerej rozmowy z dziennikarzami wyznała, co sądzi na temat życia seksualnego ludzi w jej wieku. Stwierdziła, że w jej domu rodzinnym seks nigdy nie stanowił tabu. Rodzice nie wstydzili się edukować w tym zakresie swojej córki.

Miałam mądrych rodziców. Tata był biologiem. Nie robili tabu z seksualności i kwestii związanych z ciałem. W moim domu mówiło się o miesiączce, o seksie, a menopauza nie była nigdy ani trudnym słowem, ani trudnym zagadnieniem. Ze swoimi dziećmi też otwarcie rozmawiam o cielesności.

Katarzyna Dowbor opowiada o seksie seniorów

Gwiazda odniosła się do trudności, związanych z okresem przekwitania, które spotykają kobiety. Powiedziała, że spora część Pań bardzo emocjonalnie podchodzi do tego etapu życia.

Wiele kobiet tak ciężko przechodzi menopauzę, że załamuje się psychicznie. Miewają przekonanie, że oto skończyła się młodość i życie się kończy. A przecież po menopauzie jestem taką samą kobietą, jaką byłam. Ciało jest starsze, może słabsze, ale wciąż mogę być atrakcyjna, mogę prowadzić udane życie seksualne. Mogę pracować i odnosić sukcesy. Uważam, że każdy wiek ma swoje dobre strony.

Katarzyna Dowbor przyznała, że bardzo niepokoi ją trend nieustannej walki z upływającym czasem.

Przeraża mnie szaleńcze dążenie do wiecznej młodości, a tak się często dzieje. Przecież odmładzanie się na siłę jest bez sensu. Jestem za tym, żeby dbać o siebie, używać dostosowanych do wieku kosmetyków, korzystać z nowinek kosmetycznych, a nawet z medycyny estetycznej. Ona przecież po to jest. Ale nie mylmy zachowania dobrego wyglądu z cofaniem czasu. Trzeba się pogodzić z jego upływem. Inne byłyśmy, gdy miałyśmy 20 lat, a inne jesteśmy, gdy mamy 60.

Zjawisko, o którym wspomniała Katarzyna Dowbor w szczególności można zaobserwować w mediach społecznościowych. Pomimo edukacji w zakresie samoakceptacji i działań ruchu „body positive” nadal wiele kobiet nie zamierza akceptować swojego wyglądu i zaciekle dąży do osiągnięcia tzw. lepszej wersji siebie.

Wiele celebrytek wykazuje się skrajną hipokryzją, zapewniając o całkowitej akceptacji swojego wyglądu przy jednoczesnym poprawianiu urody. Niedawno było głośno o operacji piersi, którą przeszła Anna Skura. Na skutek zabiegu biust instagramerki dramatycznie zmalał, ale już zapowiedziała, że podda się rekonstrukcji. Jednocześnie nie przestaje zapewniać, że w pełni akceptuje obecny stan swojego ciała.

Fotografie: Instagram

Może Cię zainteresować

zamknij