Kategorie NewsyŚwiatŻycie

Karmiła piersią córeczkę w samolocie. Reakcja stewardessy ją oburzyła

Holenderskie linie lotnicze KLM mają spory wizerunkowy problem. W czasie jednego z lotów, stewardessa kazała zakryć się pasażerce w czasie karmienia piersią. Kobieta opisała zajście na Facebooku, a internauci zapowiadają bojkot przewoźnika.

To miał być zwykły lot z dzieckiem

Mamy XXI wiek i mogłoby się wydawać, że ludzie są bardziej świadomi. Niestety niektóre z pozoru zwykłe czynności nadal są tematem tabu. Matki karmiące piersią w miejscach publicznych często zmagają się z nieprzyjemnymi komentarzami. Tym razem nieprzyjemna sytuacja dotknęła Shelby Angel. Kobieta podróżowała z San Francisco do Amsterdamu liniami lotniczymi KLM, razem ze swoją roczną córeczką. Kiedy zaczęła karmić dziewczynkę piersią, podeszła do niej stewardessa i wręczając koc poprosiła, by się zakryła.

Karmiła piersią córeczkę w samolocie. Reakcja stewardessy ją oburzyła
Facebook

Kobieta nie mogła zrozumieć zachowania stewardessy

Zdziwiona pasażerka opisała całe zajście na swoim profilu na Facebooku:

Lot jeszcze się nie zaczął, a stewardessa podeszła do mnie i powiedziała: jeżeli chcesz dokończyć karmienie musisz się zakryć. Odpowiedziałam jej, że moja córeczka nie lubi, gdy się ją zakrywa. Złości ją to równie mocno, jak to, gdy nie otrzymuje pokarmu. Kobieta ostrzegła mnie, że gdyby któryś z pasażerów skarżył się na mnie, to mam radzić sobie sama. Często nie mamy innego wyboru, jak podróżować ze swoim dzieckiem. Zamiast stanąć w obronie karmiących, KLM hołduje staroświeckim zasadom, które upokarzają kobietę i jej ciało

Co ciekawa, żaden pasażer nie skarżył się do stewardessy na karmiącą kobietę. Z własnej inicjatywy poprosiła ją o to, by się zakryła. Shelby podkreśla, że to był trzeci lot jaki odbywa z córką i do tej pory nikt nie skarżył się na to, ze karmi ją piersią bez okrycia.

Linie lotnicze nie przeprosiły za nieprzyjemną sytuację, a internauci są oburzeni

Oliwy do ognia dodał wpis opublikowany przez KLM na Twitterze:

Karmienie piersią jest dozwolone na pokładach naszych samolotów. Jednak w trosce o komfort wszystkich pasażerów i by nie narażać ich na obrazę uczuć, możemy zwrócić się do kobiety, żeby się zakryła

Ten wpis przelał czarę goryczy, a organizacje działające na rzecz normalizacji karmienia piersią w miejscach publicznych oskarżyły przewoźnika o mum-shaming. W internecie pojawiło się także wiele komentarzy, które broniły praw kobiet do karmienia bez poczucia wstydu:

Obrzydliwa i rozczarowująca odpowiedź KLM. Już nigdy nie polecimy waszymi liniami

KLM, wasza odpowiedź jest potwornie nieporadna, zmierzacie wprost ku PR-owej katastrofie. Z jakiego powodu matka powinna się zakryć? W jaki sposób karmienie dziecka może kogoś obrażać?

Potrzeby matki i jej dziecka powinny być na pierwszym miejscu. Nie każda mama może karmić pod przykryciem – i żadna nie powinna być do tego zmuszana. Jeżeli komuś to przeszkadza, powinien spojrzeć w drugą stronę

Karmiła piersią córeczkę w samolocie. Reakcja stewardessy ją oburzyła
Twitter

Są linie, które nie mają problemu z karmieniem piersią

W odpowiedzi na sytuację, której doświadczyła Shelby, kobiety zaczęły dzielić się wrażeniami z lotów innymi liniami. Wiele z nich chwaliło British Airways odkreślając, że załoga oferuje pełne wsparcie karmiącym mamom. Pojawiły się także głosy ze strony przewoźników United Airlines i Delta, którzy także zadeklarowali wsparcie dla mam. Warto wspomnieć, że tak samo jest w przypadku polskich linii Lot.

Do dyskusji na temat karmienia piersią w samolotach, włączyła się także linia Easy Jet. W mediach społecznościowych potwierdzili, że mamy mogą karmić w ich samolotach tak często, jak potrzebują tego dzieci. Linia w zeszłym roku miała podobny problem jak KLM, kiedy jeden ze stewardów skarcił matkę za karmienie syna piersią. Jedak Easy Jet załatwił sprawę zupełnie inaczej niż holenderskie linie. Ukarali pracownika i zapewnili kobietę, że takie zdarzenie nie powinno mieć miejsca.