×

Dziennikarz Kamil Durczok nie trafi do aresztu. Według prokuratury „ma immunitet celebryty”

Sąd Rejonowy Katowice-Wschód zdecydował, że Kamil Durczok nie trafi do aresztu. Oskarżony o oszustwo i podrobienie weksla, Kamil Durczok opuścił areszt. Dlaczego?

Kamil Durczok nie trafi do aresztu

Prokuratura planuje wnieść zażalenia na decyzję o wypuszczeniu Durczoka, ponieważ uważa, że zastosowanie tymczasowego aresztu w tej sprawie jest konieczne. Złożone przez dziennikarza wyjaśnienia wymagają weryfikacji.

Co więcej, ze względu na wysoką karę przewidzianą za zarzucany mu czyn, Durczok powinien znajdować się w areszcie. 

Durczok milczy

Kamil Durczok jest oskarżony o zbrodnię przeciwko środkom płatniczym. Zgodnie z kodeksem karnym przestępstwo z artykułu 310 par. 1 kodeksu karnego, dotyczące m.in. podrobienia papieru wartościowego, jakim jest weksel, „podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 5 albo karze 25 lat pozbawienia wolności”.

Jak wyjaśnia rzeczniczka prokuratury, Agnieszka Wichary:

Praktyka związana ze stosowaniem środków zapobiegawczych dowodzi, że w przypadkach zarzutów tak ciężkich takich jak te postawione Kamilowi D. areszt jest stosowany. Decyzja sądu o niezastosowaniu aresztu jest nieracjonalna i niezrozumiała. Sąd łagodniej potraktował podejrzanego, przyznając mu swoisty „immunitet celebryty”, wpływając negatywnie na dalszy tok postępowania

Jak na razie nie znamy stanowiska Kamila Durczoka w tej sprawie. Dziennikarza reprezentuje mecenas Karol Rużyło, który oświadczył, że jego klient zgadza się na podawanie jego wizerunku oraz nazwiska w pełnej wersji do wiadomości publicznej.

Akcja CBŚP

Kamila Durczoka zatrzymano w poniedziałek, 2 grudnia w wyniku akcji Centralnego Biura Śledczego Policji. Tego samego dnia wieczorem rozpoczęło się przesłuchanie dziennikarza, które kontynuowano we wtorek od rana.

W towarzystwie policjantów, Durczok został wyprowadzony z gmachu prokuratury. Wieczorem do sądu trafił wniosek o jego tymczasowe aresztowanie. Jednak podanie zostało odrzucone.

Zarzuty wobec Durczoka

Durczokowi postawiono zarzuty podrobienia weksla i dokumentów towarzyszących zabezpieczeniu kredytu hipotecznego na kwotę około 3 mln zł. Wspomniany kredyt został zawarty w 2008 roku.

Śledztwo wszczęto w sierpniu tego roku, gdy o podejrzeniach popełnienia przestępstwa zawiadomił poręczyciel oraz bank. Prokuratura poinformowała, że w ostatnich dniach wpłynęła kluczowa w tej sprawie opinia biegłego z zakresu pisma ręcznego.

Wszystko zaczęło się, gdy bank zwrócił się do byłej żony Durczoka z wezwaniem do wykupu weksla z powodu nieuiszczenia należności przez kredytobiorcę. Kobieta poinformowała, że nie złożyła swojego podpisu na wekslu i zakwestionowała jego autentyczność.

Była żona dziennikarza utrzymuje, że nigdy nie widziała weksla ani nie była obecna jej przy jego sporządzeniu. Wspomniany weksel został podpisany w roku 2008. Później, w 2011 roku podpisano jeszcze jeden dokument. Miał on weryfikować konieczność poddania się egzekucji. Było to wymagane przez bank zabezpieczenie kredytu.

Prokurator również wspomniała o drugim wekslu:

Tam faktycznie jest jeszcze jeden weksel, natomiast na chwilę obecną otrzymana w ostatnich dniach opinia z zakresu pisma ręcznego pozwoliła nam na przedstawienie zarzutu dotyczącego weksla na kwotę 3 mln zł

Policyjna kartoteka Durczoka

Ostatni raz Durczok został zatrzymany pod koniec lipca tego roku. Był sprawcą kolizji na remontowanym odcinku drogi krajowej nr 1 pod Piotrkowem Trybunalskim.

Badanie alkomatem wykazało, że prowadząc samochód miał 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Durczoka przewieziono do policyjnej izby zatrzymań. Gdy wytrzeźwiał, został przewieziony do piotrkowskiej prokuratury rejonowej. Usłyszał tam zarzuty sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, którego dopuściła się osoba będąca w stanie nietrzeźwości oraz kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości.

Za wymienione przestępstwa grozi kara 12 lat więzienia. Durczok przyznał się wyłącznie do jazdy pod wpływem alkoholu, za co grożą dwa lata pozbawienia wolności. Prokuratura rejonowa już wtedy skierowała do sądu wniosek o aresztowanie podejrzanego.

Sąd także w tamtej sprawie nie zdecydował o areszcie. Zastosowano wobec Kamila Durczoka poręczenie majątkowe, dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju. Podobnie jak w sprawie weksla, prokuratura złożyła zażalenie od decyzji sądu. Mimo to, Sąd Okręgowy podtrzymał decyzję sądu I instancji. Zmienił jedynie wysokość poręczenia z 15 tys. zł do 100 tys. zł.

Czy Kamil Durczok faktycznie ma jakiś „immunitet”?

Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Twitter.com

Polecane

Może Cię zainteresować