×

Ich nowo narodzony syn zmarł w szpitalu. Zdecydowali jednak, że nie wrócą do domu sami

Josh i Katie Bulter zawsze marzyli o posiadaniu dużej rodziny, dlatego też zadecydowali, że w przyszłości chcą mieć czwórkę dzieci – dwójkę swoich biologicznych oraz dwoje z adopcji. Podejmując tę decyzję nie wiedzieli jeszcze, że ich los będzie wyglądać zupełnie inaczej.

Wkrótce para dowiedziała się, że Katie jest w ciąży z ich pierwszym synem Deweyem. Niestety, w 20 tygodniu ciąży otrzymali bolesną diagnozę.

Małżeństwo otrzymało informację, że ich syn ma zgrubienie na szyi i wrodzone zniekształcenie stóp, co jest spowodowane błędnym kodem genetycznym. W 39 tygodniu ciąży lekarze zdecydowali się, że Katie musi urodzić przez cesarskie cięcie. Po urodzeniu przez kilka sekund mogła potrzymać Deweya na rękach, lecz parę chwil później musiała oddać syna na oddział intensywnej terapii.

Po dwóch tygodniach u chłopca zdiagnozowano cukrzycę, kilka dni później okazało się, że jego chromosomy są uszkodzone, co powoduje sklonowanie kilku z nich i brak innych. Ale to nie wszystko… Kiedy Katie przyjechała z Deweyem do szpitala na rutynową kontrolę, okazało się, że jego stan zdrowia się pogarsza. Synek państwa Butler przeszedł natychmiastową operację serca, lecz niestety jej nie przeżył. Zmarł mając 4 miesiące.

Katie i Josh byli załamani i pogrążeni w żałobie. Wkrótce los postanowił postawić na ich drodze szansę na nową rodzinę.

Podczas pobytu w szpitalu Katie zawsze była miła dla personelu i starała się ze wszystkimi zaprzyjaźnić. Z powodu genetycznych problemów zdrowotnych Deweya, małżeństwo myślało o zaadoptowaniu dziecka. Katie w rozmowie z The Daily Advertiser powiedziała:

W listopadzie, gdy się modliłam, wylewałam morze łez. Pragnęłam kolejnego dziecka. Starałam się przekazać tak dużo miłości dla Deweya, a on jest teraz w niebie… Potrzebowałam dziecka do kochania.

W tym samym czasie w szpitalu urodził się chłopiec o imieniu Braxtel.

Chłopczyk miał problemy z oddychaniem i konieczny był zabieg tracheotomii. To nie był jedyny problem dziecka, Braxtel nie miał rodziców. Jego biologiczna mama podjęła trudną decyzję i postanowiła oddać syna do adopcji. Z powodu jego kosztownej choroby nie byłaby w stanie zapewnić mu należytej opieki. Na szczęście jedna z pielęgniarek znała historię obu rodzin i natychmiast skontaktowała się z Butlerami. Kiedy usłyszeli o Braxtelu, postanowili poznać chłopca. W lutym 2016 roku Katie i Josh w końcu mogli zabrać swojego nowego syna do domu.

Para przyznała, że nie mogliby być szczęśliwi, a ich małżeństwo jest silniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Aby uczcić pamięć o Deweyu, chcą dać Braxowi jak najwięcej miłości.

Może Cię zainteresować

zamknij