×

Jasnowidz Jackowski o sytuacji na granicy. „Do Polski wejdą wojska”

Jasnowidz Jackowski o sytuacji na granicy. Jego najnowsza wizja jest mocno niepokojąca. „Wojska, które wejdą, będą w Polsce stacjonowały” – mówi wizjoner z Człuchowa.

Apokaliptyczna wizja

Jak skończy się kryzys, który obserwujemy właśnie na granicy polsko-białoruskiej? Co przyniosą najbliższe dni? To pytania, które zadają sobie funkcjonariusze strzegący granic, rządzący i wszyscy ci, których ten konflikt bezpośrednio lub pośrednio dotyczy. Krzysztof Jackowski często zabiera głos w najbardziej aktualnych sprawach, nie mógł więc pominąć najbardziej palącego tematu. Jego najnowsza przepowiednia nie napawa optymizmem.

Krzysztof Jackowski prowadzi swój własny kanał, na którym odpowiada na żywo na zadawane przez internautów pytania. W jednym z ostatnich filmów przedstawił apokaliptyczną wizję. Oprócz odejścia PiS-u od władzy, wizjoner wieszczy także, że w zimie braknie nam nie tylko źródeł światła i ciepła, ale i żywności.

Dziś widziałem kilka artykułów o tym, że w Austrii czy Szwajcarii, Niemczech, są spoty, które mówią, że może brakować prądu. Jest nawet pokazany spot, w którym siedzi rodzina i je kolację i nagła gaśnie światło. Mama wstaje, zapala świeczki i latarkę i oni jedzą dalej, przy świecach. Dodano, że ludzie są instruowani, by mieć przygotowany plecak z zapasem żywności na kilka dni, świeczkami, odzieżą, apteczką […]. W Polsce było już kilka zgłoszeń od elektrociepłowni, że nie mają zapasów do funkcjonowania […]. Niechybnie jesteśmy przygotowywani do tego, że mogą nam wyłączyć prąd. (…)

– mówił Jackowski.

Jasnowidz Jackowski o sytuacji na granicy

Jeszcze niedawno Jackowski przekonywał, że sytuacja na wschodzie Polski jest specjalnie „podgrzewana”, żeby odwrócić naszą uwagę od ważniejszych spraw. Jednak najwyraźniej zmienił zdanie.

W najnowszym zamieszczonym filmie Jackowski wypowiedział się na temat kryzysu na granicy. Jego przepowiednia na ten temat może zaszokować wiele osób. Zdaniem wizjonera, do Polski wejdą obce wojska.

Wojska, które wejdą, będą w Polsce stacjonowały. Nie będą musiały wykonywać manewrów czy napaści na kraje wschodnie. Stworzy się bastion. Będzie ustawiony w taki sposób, aby przygotować się na zachowanie Rosji, które obecnie jest niewiadomą. Początkowo będzie działo się to w imię pomocy Polsce w walce z imigrantami. To będzie jednak pretekst. Ustawi się milczący front na wypadek, gdyby Rosja chciała zrobić odwet na to, co wydarzy się na świecie

– podkreśla.

Wizjoner z Człuchowa postrzega Polskę jako „pierwszą barierę”, która będzie musiała odeprzeć atak.

Ja widzę odgrodzenie. Europa się od Polski odgradza. Nie chodzi o płot, chodzi o odgrodzenie się od tego, na co Polska się zgodziła, że może to będzie znaczyło, że Polska robi to na własną odpowiedzialność. Stanie się coś takiego, że będziemy mieli problem. Południowa część kraju. I to bez żadnych bitew. Nie mówię tego o najbliższym czasie, tylko o efekcie tego, co się wydarzy niebawem – może to dni, może to tygodnie, miesiące. Ale to będzie wielki błąd. Skojarzyło mi się Zaolzie

– kontynuował Jackowski.

Wizjoner uważa, że kluczowe sprawy rozegrają się w najbliższych miesiącach. Stwierdził też, że za wszystkim tym, co się dzieje na granicy, stoi „bardzo wysoki mężczyzna, człowiek, przystojny, bardzo wysoki, silny, wcale nie taki stary”.

Fotografie: Facebook (miniatura wpisu), Twitter

Może Cię zainteresować

zamknij