in

55-latek uprawiał seks i wydawał dziwne jęki. Sąsiadka zadzwoniła po pomoc, bo myślała, że mężczyzna umiera

Tego wieczoru 55-letni Jan K. z Goleniowa (woj. zachodniopomorskie) nie zapomni na długo. Gdy ten oddawał się cielesnym rozkoszom do jego mieszkania wpadli strażacy. Zaalarmowała ich sąsiadka mężczyzny, po tym jak z jego mieszkania zaczęły dochodzić dziwne jęki. Kobieta myślała, że jej sąsiad ma… zawał.

Do tej kuriozalnej pomyłki doszło kilka dni temu w jednym z bloków w Goleniowie. Wieczorem 63-letnia Krystyna S. około godziny 19 usłyszała dziwne krzyki i jęki dochodzące z mieszkania piętro niżej, które zajmował 55-letni Jan K. – informuje portal fakt.pl. Kobieta zaczęła się poważnie martwić, ponieważ z minutę na minutę odgłosy były coraz bardziej niepokojące.

55-latek uprawiał seks i wydawał dziwne jęki. Sąsiadka zadzwoniła po pomoc, bo myślała, że mężczyzna umieraUdostępnij

Dziwne jęki

Krystyna S. wiedziała, że mężczyzna mieszkający piętro niżej ma problemy z sercem. Zaalarmowana nieustającymi krzykami zadzwoniła po karetkę oraz po straż pożarną. Sama próbowała pukać do drzwi mieszkania sąsiada, jednak bezskutecznie. Dopiero, gdy na miejsce przyjechała straż pożarna wyważono drzwi. Nikt nie spodziewał się zastać takiego widoku.

Intymne chwile

Otóż, 55-latek uprawiał seks z młodszą o kilkanaście lat partnerką. Gdy do mieszkania weszła straż pożarna para leżała spocona na łóżku. Uczestnicy akcji ratunkowej oddalili się natychmiast na klatkę schodową dając parze w spokoju się ubrać.

55-latek uprawiał seks i wydawał dziwne jęki. Sąsiadka zadzwoniła po pomoc, bo myślała, że mężczyzna umiera
Udostępnijpinterest.com

Nic się nie działo

Okazało się, że Jan nie słyszał dobijania się funkcjonariuszy do drzwi, bo… wyjął z uszu swój aparat słuchowy. Zdezorientowany mężczyzna nie miał pojęcia, że podczas aktu miłosnego wydaje tak specyficzne dźwięki. Wyjaśnił, że nie jest chory oraz, że nic złego mu się nie dzieje. 55-latek przyznaje również, że nie ma żalu do sąsiadki o to, że zadzwoniła po pomoc. Mężczyzna cieszy się, że ktoś się o niego martwi.

Źródło: se.pl, fakt.pl | Fotografie: pixabay.com, pinterest.com