×

Jacek Jaworek ukrywa się na Podkarpaciu? Śledczy przybyli na wschód kraju

Jacek Jaworek ukrywa się na Podkarpaciu? Działania policji jednoznacznie na to wskazują. Kilkudziesięciu funkcjonariuszy zostało wysłanych do południowo-wschodniej części Polski po tym jak okoliczni mieszkańcy donieśli, że widzieli go w pobliskim lesie.

Może być już daleko stąd

W ostatnim czasie sprawa potrójnego morderstwa dokonanego przez Jacka Jaworka trochę przycichła. Brak postępów w policyjnym śledztwie spowodował, że funkcjonariusze przestali informować media o przebiegu poszukiwań. Od śmierci Janusza, Justyny oraz Jakuba minął już ponad miesiąc. W tym czasie policjanci podejmowali rozmaite działania, mające na celu wytropienie mordercy. Śledczy wykorzystywali najnowocześniejsze rozwiązania techniczne w celu zwiększenia własnej skuteczności. Niestety pomimo włączenia w sprawę gigantycznej ilości funkcjonariuszy z Polski oraz zza granicy, nie udało się wpaść na trop przestępcy. Na domiar złego, częste informowanie telewizji oraz prasy o planach policjantów spowodowało, że Jacek Jaworek mógł przewidzieć dosłownie każdy ruch policji.

Wiele razy policjanci otrzymywali zgłoszenia od ludzi, którzy twierdzili, że na własne oczy widzieli Jacka Jaworka. Trudno powiedzieć czy był to efekt psychologiczny, spowodowany często pojawiającymi się informacjami o poszukiwanym mordercy, czy rzeczywiście widzieli Jaworka. Teraz pojawiły się przypuszczenia, że 52-latek może przebywać w jednym z lasów nieopodal Sędziszowa Małopolskiego (województwo podkarpackie). Do regionu przybyło już kilkudziesięciu funkcjonariuszy, którzy ruszyli w pościg. Wkrótce spróbują zweryfikować na ile prawdopodobne jest, że sprawca strasznej zbrodni ukrył się w pobliżu. Mimo to, póki co najbardziej prawdopodobną hipotezą wydaje się ta, dotycząca ucieczki za granicę. Od momentu morderstwa do przyjazdu służb 52-latek miał dość czasu, aby uciec z Polski.

Jacek Jaworek ukrywa się na Podkarpaciu?

Po raz pierwszy podejrzenie dotyczące obecności Jacka Jaworka na Podkarpaciu pojawiło się gdy, jak jeden z mieszkańców wsi Zagorzyce powiedział, że widział w okolicy mordercę. Mężczyzna twierdził, że grzybiarz do złudzenia przypominał poszukiwanego przestępcę. Łukasz Pietrucha z KPP Ropczyce potwierdził, że policja otrzymała takie zgłoszenie.

Było takie zgłoszenie w niedzielę. Policjanci interweniowali w Zagorzycach.

Mieszkańcy zaalarmowali policję, gdy dostrzegli w lesie osobę, której wygląd przypominał poszukiwanego.

Na miejscu okazało się, że to nie jest poszukiwany, a zupełnie inna osoba.

Policja bardzo poważnie potraktowała to doniesienie. Na miejsce przybyło kilkudziesięciu funkcjonariuszy. Służby zajęły się przeczesywaniem każdego kawałka lasu. Niestety jak dotąd nie natrafiono na żaden ślad mordercy. Rzecznik KWP w Rzeszowie powiedziała, że „zgłoszenie nie zostało potwierdzone”. Zaledwie parę dni wcześniej podobna wiadomość trafiła do funkcjonariuszy w Tarnobrzegu (województwo podkarpackie).

Poszukiwania Jacka Jaworka trwają już tak długo, że raczej nie należy spodziewać się odnalezienia mężczyzny. 52-latek może już przebywać na innym kontynencie. Istnieje również szansa, że popełnił samobójstwo a jego ciało nie zostało do tej pory odnalezione.

Fotografie: Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij