×

Ile Polacy wydali na kwiaty i znicze? Ceny znów poszybowały w górę

Ile Polacy wydali na kwiaty i znicze? Wszystkich Świętych jak zwykle nie oszczędziło naszych portfeli. Ceny znów poszybowały w górę – tak drogo nie było już od lat. Są dwa powody.

Ile Polacy wydali na kwiaty i znicze?

Drożyzna – to słowo towarzyszy nam od wielu miesięcy i nic nie wskazuje na to, by wreszcie coś miało zmieniać się na lepsze. Wręcz przeciwnie. Kolejne ceny niezbędnych produktów szybują w górę. Każdego dnia słyszymy o szalejącej inflacji – drożeje żywność, paliwo, prąd czy gaz. W sklepach za stuzłotowy banknot możemy kupić coraz mniej. Jak się okazało, nie inaczej było podczas przygotowań do listopadowego święta. Takiego skoku cen w ciągu jednego roku nie było już od dawna. Wystarczyło przejrzeć gazetki promujące znicze i kwiaty, by się przekonać, że tanio to już było.

Ceny zniczy wzrosły o co najmniej 30%. Ten, który rok temu kosztował 18 zł, dziś jest za 25 zł. Najgorzej jest z kwiatami. Większość poszła w górę o 100%

– mówi jedna ze sprzedawczyń na cmentarzu, cytowana przez Głos Wielkopolski.

Ten sam problem dotyczy całego kraju, mniejszych i większych miejscowości. Widać to również na przykładzie cen z dyskontów.

Za znicz szklany z parafinowym wkładem przy zakupie 3 szt. za jeden zapłacimy 18,99 zł. W Biedronce ceny wahają się od 2,49 zł (za sam wkład) do 24,99 zł za różne rodzaje zniczy. W sieci Carrefour najtańsze wkłady znajdziemy z cenie 1,29 zł za sztukę, ale na ozdobne lampiony musimy wydać nawet 25,99 zł. Kaufland posiada w ofercie znicze i wkłady w cenach od 3,99 do 69,99 zł (znicz zdobiony).

– informuje portal Money.pl

Natomiast ceny kwiatów w doniczkach wahały się od 10 do 40 złotych.

Dlaczego tak drogo?

Klienci mają pretensje do sprzedawców, sprzedawcy rozkładają ręce. Eksperci próbują znaleźć odpowiedź na pytanie, skąd wzięły się takie podwyżki cen. Wymieniają dwa ważne powody.

Po pierwsze handlarze obawiali się, że powtórzy się sytuacja z ubiegłego roku i rząd znowu w ostatniej chwili zamknie cmentarze. Mimo zapewnień polityków, handlujący mimo wszystko zamówili mniej kwiatów i zniczy niż w ubiegłych latach. Na wszelki wypadek. A to wpłynęło na ceny produktów.

Drugim istotnym powodem, wskazywanym przez ekspertów, są rosnące ceny parafiny – materiału wykorzystywanego do produkcji wkładów. 

Tegoroczny wzrost notowań parafiny wyniósł już blisko 100 proc. — z 900 EUR w styczniu do 1,75 tys. EUR w październiku

– informuje „Puls Biznesu”.

A ci, którzy chcieli utrzymać ceny na zbliżonym do dotychczasowego poziomie, zdecydowali się na zmniejszenie gramatury zniczy. I to duże, w niektórych przypadkach nawet o 40-50 proc.

„Cmentarna inflacja” wielu konsumentów wyprowadziła z równowagi. Aż strach pomyśleć, co będzie za rok.

Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), twitter.com

Może Cię zainteresować

zamknij