×

Hotele nie zmieniają pościeli. Kobieta natknęła się na jednoznaczny dowód

Hotele nie zmieniają pościeli. Jedna z klientek miała okazję osobiście przekonać się, że higiena w ośrodkach wypoczynkowych pozostawia wiele do życzenia. W ramach oszczędności pościel nie jest zmieniana po każdym gościu.

Coś szeleściło

W związku z epidemią koronawirusa cały świat zaczął z wielką dbałością podchodzić do tematu higieny. Częsta dezynfekcja rąk, zasłanianie ust i nosa oraz unikanie dotykania przedmiotów w miejscach publicznych stały się nieodłącznymi elementami życia każdego z nas.

Ze względu na ryzyko przenoszenia się patogenu, na wiele miesięcy zamknięto branżę hotelarską. Właściciele pensjonatów oraz hoteli bardzo narzekali z powodu nałożonego na nich zakazu działalności gospodarczej. Wielu z nich zapewniało też, że funkcjonowanie ośrodków wypoczynkowych wcale nie generuje ryzyka przenoszenia koronawirusa, ponieważ personel regularnie dezynfekuje wszystkie powierzchnie, a goście hotelowi przebywając w oddzielnych pokojach nie są w stanie się nawzajem zarażać.

Nasza Czytelniczka, Pani Patrycja miała okazję przekonać się, że rzeczywistość jest zgoła inna. Okazuje się, że epidemia nie nauczyła hotelarzy dbania o higienę. Zszokowana kobieta podzieliła się z nami swoją relacją z wyjazdu do ośrodka położonego w centralnej Polsce.

Mam już swoje lata, ale chciałabym jeszcze zobaczyć chociaż trochę świata. W obecnej sytuacji wyjazd za granicę w moim przypadku nie wchodzi w grę. Nie pozwolę się zaszczepić nieprzebadanymi substancjami, dlatego nie pozostaje mi nic poza wycieczkami po Polsce. W zeszłym tygodniu samotnie wybrałam się samochodem w podróż na Mazowsze. To miał być miły odpoczynek z dala od zgiełku miasta. Na nocleg wybrałam 4-gwiazdkowy hotel. Po opiniach zadowolonych gości sądziłam, że to dobry wybór.

Gdy Pani Patrycja dotarła na miejsce, przekonała się, że wszystko wygląda jak na zdjęciu w internecie. Hotel sprawiał wrażenie schludnego. Po odebraniu kluczy od razu udała się do pokoju, aby wypocząć po podróży. Wtedy czekało ją spore rozczarowanie.

Przebrałam się w piżamę i położyłam się do łóżka, bo byłam bardzo zmęczona podróżą. Nagle usłyszałam dziwny dźwięk. Coś szeleściło. Poczułam, że pod moją nogą znajduje się jakiś przedmiot. To była kartka papieru.

Hotele nie zmieniają pościeli

Pani Patrycja wyciągnęła spod spodu kartkę papieru. Była zaskoczona, że coś takiego znalazło się w łóżku.

Byłam już trochę zaspana, ale świadomość, że w łóżku znajduje się jakiś kartonik bardzo mnie rozbudziła. Gdy przeczytałam, co jest na nim napisane, nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Gość hotelowy, który korzystał z tego pokoju przede mną zostawił wiadomość. Na papierze było napisane: „Jeśli czytasz tą wiadomość, to znaczy, że w tym hotelu nie zmieniają prześcieradeł”. Momentalnie wyskoczyłam z łóżka i z powrotem przebrałam się w ubranie dzienne.

Kobieta bardzo przestraszyła się, że z pościeli, pod którą jeszcze chwilę wcześniej leżała, korzystali inni ludzie. Przeraziła się, że w trakcie krótkiej styczności z brudnym materiałem mogła się czymś zarazić.

Moją pierwszą myślą było to, że mogłam zarazić się jakąś chorobą dermatologiczną lub weneryczną. Wysypki, trądzik, opryszczki, świerzb, infekcje okolic intymnych… tyle mówi się teraz o wstydliwych schorzeniach. Nie wiadomo, kto wcześniej leżał w tym łóżku. Od razu spakowałam się do torby i poszłam do recepcji, aby zgłosić sprawę.

Gdy Pani Patrycja zgłosiła się do recepcji, pracownica hotelu zapewniła ją, że pościel jest zmieniana po każdym gościu i że kartka, którą znalazła w pokoju z pewnością jest głupim żartem ekipy sprzątającej. Kobieta nie wierzyła jednak w tę wersję wydarzeń. Była przekonana, że hotel nie dba o czystość. Zażądała zwrotu pieniędzy.

hotele nie zmieniają pościeli

„Higiena” w czasach pandemii

Recepcjonistka poinformowała Panią Patrycję, że nie może liczyć na pełen zwrot kosztów, ponieważ skorzystała już z pokoju m.in. użytkując pościel. Oświadczyła, że zgodnie z regulaminem hotelu, kobieta może otrzymać częściowy zwrot za pozostałe dni, które planowała spędzić w ośrodku.

Nigdy w życiu nie spotkałam się z podobną sytuacją. Znalazłam w hotelowym pokoju ewidentny dowód na to, że obsługa nie sprząta, a mimo to, musiałam zapłacić za pobyt. Co to za argument, że sprzątacze chcieli zrobić żart? Może w takim razie ja zrobię im żart i rozsypię w holu zawartość kosza na śmieci?!

Kobieta zdecydowała, że musi zgłosić sprawę odpowiednim służbom. W przeciwnym razie hotel w dalszym ciągu będzie stwarzał zagrożenie zdrowotne.

Postanowiłam, że nie mogę tak tej sprawy zostawić. Zgłosiłam do Sanepidu prośbę o przeprowadzenie kontroli w tym miejscu. Mam nadzieję, że wobec właściciela tego przybytku zostaną wyciągnięte odpowiednie konsekwencje.

To niewiarygodne, że w dobie epidemii dochodzi do takich sytuacji. Być może, Sanepid powinien zwiększyć ilość kontroli i badać nie tylko kwestie związane z COVID-19.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Źródła:
Fotografie: Facebook, Pixabay

Może Cię zainteresować

zamknij