×

Hotelarz żąda zawieszenia samorządów, które nic nie robią w trakcie pandemii. Oskarżył również rząd o nieudolne działania. Wideo szybko stało się hitem sieci. Mężczyzna ma rację?

Hotelarz żąda zawieszenia samorządów

Pan Piotr Zygarski jest właścicielem hotelu PRL w Zakopanem oraz byłym samorządowcem. W nagraniu na Facebooku w ostrych słowach zaatakował zarówno lokalnych samorządowców, jak i rząd. Stwierdził, że lokalni politycy nie robią nic w kierunku pomocy przedsiębiorcom:

Gdzie są uchwały zwalniające przedsiębiorców z podatku za nieruchomości i z czynszu za lokale, które są własnością gmin? Na co czekacie? Co wy robicie?

Przekazuje obawy dotyczące wypłacalności małych przedsiębiorców, którzy nie będą wstanie wypłacić pensji swoim pracownikom. Zaznacza, że wszelka pomoc ze strony państwa będzie niewystarczająca, aby w sposób pełny pomóc pracodawcom oraz pracownikom.

Żąda, aby zwolniono małe lokalne przedsiębiorstwa ze wszelkich opłat za prąd, wodę, gaz oraz z podatku od nieruchomości.

Uważa, że zamiast zwalniać pracowników urzędów do pracy zdalnej w domach, powinno się zwołać rady, które mają działać. Zarzucił także Wojskom Obrony Terytorialnej nieudolne działania, a raczej ich brak w obliczu powszechnej pandemii. Nie ukrywa, że ma zamiar podjąć działania, gdy cały kryzys przeminie:

Pamiętajcie dosięgnie was ręka sprawiedliwości. Będziemy wszyscy zakładać stowarzyszenia ludzi poszkodowanych przez koronawirusa. Ale nie przez koronawirusa jako takiego, tylko wy jesteście (samorządowcy przyp. red.), wy jesteście gorsi od koronawirusa. Bo nie robicie nic, siedzicie w domach i udajecie zdalne pracowanie, że niby wy macie nas będzie chronić!

Ogromna popularność w sieci

W momencie pisania artykułu nagranie pana Piotra Zygarskiego wyświetlono 1,6 mln razy, a użytkownicy Facebooka udostępnili je w liczbie 50 343. Portal Wirtualna Polska przeprowadziła wywiad z hotelarzem. Stwierdził on, że działania podejmowane przez rząd są kpiną:

Gdzie są uchwały zwalniające przedsiębiorców z podatku za nieruchomości i z czynszu za lokale, które są własnością gmin? Na co czekacie? Co wy robicie? – pytał samorządowców.  Na spotkaniu miały paść propozycje pomocy państwa dla przedsiębiorców.

Ostatecznie przesunięto je na środę. Po jego zakończeniu, prezydent i premier zaprezentowali wstępne założenia „tarczy antykryzysowej”. – To jest kpina, zasłona dymna.

Skomentował także, że zaproponowana pomoc ze strony państwa może wystarczyć co najwyżej na sznur:

Pokrycie przez państwo 40 proc. najniższego wynagrodzenia to jest śmiech na sali. Jeśli dobrze liczę, to jest jakieś 800 zł. Na co to wystarczy? Chyba na sznur.

Co sądzicie czy ma rację?

Polecane

Źródła: wiadomosci.wp.pl, www.facebook.com, innpoland.pl

Może Cię zainteresować