×

Historia dziecka z lotniska w Kabulu. Nie takiego finału oczekiwali jego rodzice

Historia dziecka z lotniska w Kabulu jest niezwykle poruszająca. Dziennikarzom udało się dotrzeć do prawdy na temat mężczyzny, który ze strachu przed talibami zdecydował się oddać własną córkę amerykańskim żołnierzom. Człowiek miał nadzieję, że jego dziecko zyska szansę na lepszą przyszłość. Tak się jednak nie stało.

Sytuacja się zaognia

Z dnia na dzień docierają do nas coraz bardziej niepokojące informacje z Afganistanu. Odkąd talibowie przejęli władzę nad krajem, kolejne obszary życia Afgańczyków pogrążają się w chaosie. Wprowadzenie prawa szariatu spowodowało, że ludność musi mierzyć się z nieustannym terrorem ze strony islamistów. Wielu ekspertów snuje przypuszczenia, że napięta sytuacja może w każdej chwili przerodzić się w wojnę domową. Tysiące Afgańczyków przeczuwają, że istnieje wielkie ryzyko powtórki sytuacji z przeszłości, dlatego robią co w ich mocy, aby jak najszybciej wydostać się z kraju.

Tysiące ludzi koczują na lotnisku w Kabulu w nadziei na opuszczenie kraju. Afgańczycy oczekują na samoloty wysyłane z UE lub USA. Wszyscy chcieliby wydostać się na zachód. Niektórzy decydują się na podróż na własną rękę np. przez Tadżykistan, Turkmenistan bądź Uzbekistan. Kraje sąsiadujące z Afganistanem w obawie przed zbyt dużym napływem imigrantów, odsyłają Afgańczyków z powrotem.

W ubiegły piątek MSZ Uzbekistanu poinformowało, że ponad 150 uchodźców bezpiecznie wróciło do Afganistanu. Politycy otrzymali zapewnienia od talibów, że obywatelom nic złego się nie stanie. Ludzie jednak nie mają zaufania do radykalnych islamistów i boją się o swoje życie. W Internecie krążą niezliczone ilości nagrań z lotniska w Kabulu, na których widać desperację Afgańczyków pragnących opuścić kraj. Wśród nich spory odsetek stanowią młodzi mężczyźni.

Historia dziecka z lotniska w Kabulu

Na jednym z filmików można zobaczyć mężczyznę, który oddaje swoje dziecko amerykańskim żołnierzom. Nie wiadomo, czy człowiek chciał w zręczny sposób pozbyć się balastu w postaci córki czy też miał nadzieję, że dziecko otrzyma lepszą przyszłość. Pewne jest, że jego plan się nie powiódł.

Wojskowy Jim Stenger w wywiadzie udzielonym CBS News powiedział, co stało się z małą dziewczynką.

Dziecko widziane na nagraniu zostało zabrane do placówki medycznej na miejscu i pod opiekę lekarzy. Mogę potwierdzić, że jest już z ojcem bezpieczne na lotnisku.

Rzecznik Pentagonu, John Kirby, potwierdził podczas piątkowego briefingu prasowego, że dziecko trafiło do żołnierzy piechoty morskiej wyłącznie w celu leczenia. Dziewczynka otrzymała pomoc w norweskim szpitalu polowym mieszczącym się na terenie lotniska. Później wróciła do swojego ojca.

Dziecko wróciło do ojca. Nie wiem, gdzie teraz są. Oczywiście mamy obowiązek zwrócić dziecko rodzicowi. Nie wiem, kim jest rodzic, jeśli jest wnioskodawcą SIV [Special Immigrant Visa]. To był ludzki akt współczucia ze strony marines.

Z pewnością nie takiego obrotu spraw oczekiwali rodzice dziewczynki. Wielu Afgańczyków oddaje dzieci w ręce żołnierzy w nadziei na to, że trafią do Europy Zachodniej i tam zaczną nowe życie. Takie postępowanie jest jednak nielegalne.

Fotografie: Twitter

Może Cię zainteresować

zamknij