×

Hejterzy namawiają ją na amputację. Jedna noga kobiety waży aż 45 kilogramów!

Mahogany Geter od dziecka cierpi na wrodzony obrzęk limfatyczny. Przez to schorzenie jej noga nie przestaje rosnąć. Chociaż trudno to pojąć, nieszczęście kobiety dla niektórych jest powodem do kpin i złośliwości. Hejterzy namawiają ją na amputację kończyny.

Kobieta cierpi na wrodzony obrzęk limfatyczny

Temat samoakceptacji jest jednym z tematów numer jeden w mediach społecznościowych. Ale przed nami jeszcze bardzo długa droga do tego, by faktycznie móc o akceptacji mówić. Skupiamy się na nadprogramowych kilogramach, cellulicie czy zmarszczkach, a dla wielu z nas nawet choroba okazuje się powodem do złośliwości i szyderstw.

Amerykanka Mahogany Geter przekonuje się o tym boleśnie przez całe swoje życie, ponieważ cierpi na wrodzony obrzęk limfatyczny. Chociaż ma dopiero 23 lata, doskonale wie, co znaczy ludzka podłość.

Przez chorobę w kryzysowym momencie Mahogany ważyła 135 kilogramów, z czego tylko lewa noga ważyła 45 kg.

Hejterzy namawiają ją na amputację

Lekarze nie mieli żadnych wątpliwości co do tego, na co cierpi Mahogany. Tuż po urodzeniu dostrzegli, że jedna noga dziewczynki jest większa od drugiej. Przypuszczenia medyków znalazły potwierdzenie podczas szczegółowych badań.

Obrzęk limfatyczny najczęściej dotyka kończyn, tak jak w przypadku 23-latki. Gdy chłonka (czyli płyn tkankowy spływający do naczyń chłonnych) zostaje zatrzymana, powstaje przewlekły stan zapalny. Efekty mogą być właśnie takie, jak w przypadku Mahogany.

Niestety nie wszyscy rozumieją, na czym polega ta choroba. Nie wszystkich obchodzi cierpienie młodej kobiety. Chociaż trudno w to uwierzyć, w mediach społecznościowych pojawia się wiele wpisów pełnych złośliwości i hejtu. Obok niewybrednych epitetów i porównywania nogi Mahogany do baleronu, pojawiają się brutalne „rady”. W jednym z komentarzy kobieta przeczytała, że powinna amputować sobie lewą nogę, bo bez niej wyglądałaby lepiej. 

Jako dziecko nie czułam się piękna. Myślałam, że Bóg mnie ukarał. W lustrze widziałam wybryk natury i płakałam

– przyznaje Amerykanka.

Na szczęście od tej pory w jej życiu wiele się zmieniło. Nauczyła się, jak radzić sobie z hejtem i jak pokochać siebie. 23-latka założyła nawet konto na Instagramie, żeby wspierać innych chorych, którzy nie akceptują siebie i muszą zmagać się z ludzkim chamstwem i podłością.

Fotografie: Instagram (miniatura wpisu), Instagram

Może Cię zainteresować

zamknij