×

Hebe sprzedaje żele pod prysznic. „Różowy w ch!”, „Siki Weroniki” i wiele innych

Drogeria Hebe sprzedaje żele pod prysznic. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie ich nazwy i grafiki. Kto przeszedłby obojętnie obok żelu z jednorożcem o nazwie „Różowy w ch!” albo tym o zapachu spoconego hydraulika?

Hebe sprzedaje żele pod prysznic

W sieci popularnych drogerii Hebe pojawiła się specjalna linia produktów. Sześć nowych żeli pod prysznic marki „Shots!” wzbudziło wielkie zainteresowanie. I nie chodzi tutaj wcale o ich kolor czy specjalne właściwości. Największą uwagę przyciągnęły bowiem ich nazwy i grafiki. Wśród nich są:

  • „Siki Weroniki. Jak piąta woda po kisielu”,
  • „Passat sąsiada. O zapachu 1.9 TDI”,
  • „Krwawa Mary. Kiedy trafi cię szlag jasny”,
  • „Różowy w ch*! Dla tych co patrzą na mycie przez różowe okulary”,
  • „Szwagier Ludwika. O zapachu spoconego hydraulika”,
  • „Zakaz stękania. Bądź jak Ici Ici… nie daj się przerobić na salami”.

Jednakże nie tylko same nazwy produktów są kontrowersyjne, a także ich opisy. Na opakowaniu różowego żelu pod prysznic z jednorożcem można przeczytać:

Co tu dywagować? Żel jest różowy w ch** i pachnie jak ja pier****! Niby damski, ale podobno prawdziwy mężczyzna różu się nie boi. I tak wiadomo, że jak go kupisz, to Twój facet będzie go podbierał. Fortuny nie kosztuje, więc nie będzie Ci żal jak wtedy, kiedy smarował swoje stopy Twoim kremem do twarzy za trzy stówki. W końcu to nie to samo, gdy Ty robisz małego łyczka jego piwa lub używasz jego maszynki do depilacji strefy bikini. Ale to właśnie jest prawdziwa miłość.

Marketingowy sukces

Celem marki było z pewnością wywołanie kontrowersji, co bezsprzecznie się udało. Już teraz kosmetyki do mycia „Shots!” robią furorę w Internacie. Zdania użytkowników na ich temat są podzielone. Wielu konsumentów zapewnia, że te hasła przekonują ich do jak najszybszego zakupu. Jednakże marketingowcy stwierdzają wprost, że tego typu copywriting powiela stereotypy i jest po prostu niesmacznym humorem.

W tym temacie wypowiedziała się Dagmara Pakulska, niezależna ekspertka zajmująca się marketingiem. Podczas rozmowy z wirtualnemedia.pl zauważyła, że pomysł producenta żeli „Shots!” nie jest nowy (wcześniej w podobnym stylu opisywano produkty z serii „Ekstremalnie Dziki”), jednakże działa to na konsumenta:

Komunikacja marki SHOTS wydaje się być kolejnym krokiem we wcześniej przyjętej strategii. Nie jestem pewna, czy te produkty okażą się sprzedażowym hitem, bo to zweryfikują czas oraz rynek. Sądzę jednak, że przechadzając się sklepowymi alejkami, mimowolnie cofniemy się do regału, na którym stoją, bo przykują naszą uwagę. Myślę też, że będą chętnie kupowane jako humorystyczny prezent dla rodziny lub przyjaciół.

O nowej linii produktów Hebe wypowiedziała się sama twórczyni haseł reklamowych z produktów „Shots!” – Wiola Pyzik, znana w sieci jako Niewyparzona Pudernica:

Ej! Afera jest! Nowa linia żelów i opisy wzbudzają różne uczucia. Ale przede wszystkim wzbudzają darmową reklamę. A te opisy? No kto mógł w tym maczać palce? Pomyślmy. Jup, to byłam ja. Teraz czas na mój żel. Z substancją łagodzącą ból dupy. Ale to za chwilę. Teraz pokażę cośmy z Shots.pl skroili. To się nie musi wszystkim podobać, to się ma sprzedawać. A poza tym żele świetnej jakości.

Skusicie się na „Siki Weroniki” albo „Passat sąsiada”?

Źródła: www.wirtualnemedia.pl, kobieta.wp.pl, www.hebe.pl
Fotografie: Facebook (miniatura wpisu), Hebe.pl

Może Cię zainteresować

zamknij