in

Tata zostawił ją pod opieką niani. Kilka godzin później 3-latka walczyła o życie

Pozostawienie pod opieką obcej osoby naszego skarbu, jakim jest dziecko, bywa bardzo trudne. Niestety, wielu z nas nie ma innego wyjścia. Tak było w przypadku rodziców malutkiej Hannah Wesche. Starali się wybrać osobę sprawdzoną i najbardziej wiarygodną. Jednak pozory ich zmyliły…

Uwierzył jej

Lindsey Partin od początku wzbudzała zaufanie, mimo to Jason Wesche dokładnie ją sprawdził. Dopiero wtedy zdecydował się zatrudnić kobietę i powierzyć jej w opiekę swoją najmłodszą córeczkę – 3-letnią Hannah. 8 marca 2018 roku o godzinie 7 rano wyszedł z domu do pracy. Przez te kilka godzin dziewczynką miała opiekować się Lindsey. Niestety, kobieta dopuściła się wobec dziecka przerażającego czynu.

„Nieszczęśliwy wypadek”

Po kilku godzinach służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o nieprzytomnej 3-latce. Gdy pojawiły się na miejscu, dziewczynka miała poważne problemy z oddychaniem. Okazało się, że to opiekunka wezwała pomoc. W czasie szybkiego wywiadu medycznego powiedziała ratownikom, że 3-latka uderzyła się w głowę dzień wcześniej.

Stan krytyczny

Nieprzytomna dziewczynka początkowo została zabrana do szpitala Fort Hamilton, jednak jej stan wymagał bardziej specjalistycznej opieki. Przewieziono ją więc do placówki dziecięcej w Cincinnati. Była w stanie krytycznym. Lekarze musieli usunąć jej kawałek czaszki, aby zmniejszyć obrzęk mózgu. To jednak niewiele zmieniło.

Nieścisłości

Medykom od razu nie zgadzała się pierwsza wersja opiekunki. Sprawą zajęła się policja i Partin wezwano na przesłuchanie. Już wtedy przyznała, że nie była do końca szczera. Zeznała, że uderzyła malutką Hannah i dziewczynka upadła. W rezultacie miała uderzyć głową o twardą posadzkę z cementu. W tej chwili policja wciąż jeszcze ustala, czy to co mówi kobieta jest prawdą i do czego właściwie doszło 8 marca. Partin została już oskarżona o użycie przemocy wobec dziecka. Jeśli jednak Hannah umrze, zarzuty z pewnością zostaną zmienione.

„Życie wisi na włosku”

Zrozpaczony Jason Wesche, udzielając wywiadu telewizji Fox 19, potwierdził, że jego córeczka jest w stanie krytycznym i najprawdopodobniej nie przeżyje. Z kolei Szeryf County Butler w rozmowie z tą samą stacją powiedział:

Życie tej małej istotki wisi na włosku. Takie przypadki rozdzierają serce na miliony kawałków. Pracuję już tyle lat, a wciąż nie potrafię pogodzić się z myślą, że ktoś naprawdę może celowo krzywdzić małe dziecko. Pamiętaj, aby przed zatrudnieniem kogokolwiek dokładnie go sprawdzić. Musisz mieć pewność, że zostawiasz swój skarb z wiarygodną osobą. Choć niestety, nawet i to czasami zawodzi…

Mamy nadzieję, że malutkiej Hannah uda się wygrać tę trudną walkę

Źródło: en.newsner.com | Fotografie: facebook.com, facebook.com, people.com