×

Grozi nam nie jedna, a dwie epidemie?! Łukasz Szumowski ostrzega

„Ludzie przestali się bać. Ludzie zapomnieli, co mogło być” – mówi minister Szumowski i przestrzega, że najgorsze może być dopiero przed nami. Grozi nam nie jedna, a dwie epidemie?

Osobno są bardzo groźne. Ale co, gdy się na siebie nałożą…? Wiele wskazuje na to, że czeka nas wyjątkowo ciężka jesień.

Rozluźnienie oznacza przyrost zakażeń

Epidemia koronawirusa od kilku dni ponownie przybiera na sile. Paradoksalnie, przyrost zachorowań spowodował, że – na ile to możliwe – jako społeczeństwo oswoiliśmy się już z zagrożeniem. A to wpłynęło na ogólne rozprężenie i – według Szumowskiego – ma zarówno dobre, jak i złe strony.

Minister zdrowia podkreśla, że strach nigdy nie jest dobrym doradcą. Jednocześnie jest przekonany, że rozluźnienie wpłynie na przyrost zachorowań.

Rozluźnienie niemal automatycznie powoduje więcej przypadków zakażonych.

– mówi szef resortu zdrowia. I dodaje:

Czasem chciałbym się zatrzymać i powiedzieć: „Halo, przecież może być pan chory bezobjawowo i zarazić kolejnych ludzi”.

Szef resortu zdrowia zaznacza, że kolejne luzowania obostrzeń są konieczne, żeby nasze państwo mogło w miarę normalnie funkcjonować. Natomiast nadal stanowczo podkreśla, że duże zgromadzenia są dla nas najbardziej niebezpieczne i mogą być zaczątkiem do powstawania nowych ognisk zakażenia.

Grozi nam nie jedna, a dwie epidemie?

A nowe ogniska – zdaniem ministra – będą powstawać. I staną się jeszcze bardziej niebezpieczne.

Profesor Łukasz Szumowski uważa, że największym zagrożeniem dla społeczeństwa będzie podwójna epidemia. Ludzie będą chorować zarówno na COVID-19, jak i grypę. Co więcej, jeśli dojdzie do współistnienia dwóch epidemii, ludzie będą się od siebie wzajemnie zarażać.

Dojdą wtedy chorzy na grypę. Może dochodzić do „pomieszania”. Część z chorujących będzie miała grypę, a część COVID. I w ten sposób będzie dochodzić do wzajemnego zarażania się

– podkreśla.

Szumowski boi się jesieni

Szumowski spodziewa się, że w kolejnych miesiącach epidemia będzie wybuchać w konkretnych ogniskach. Natomiast najbardziej niebezpiecznie zacznie się robić wraz z powrotem jesieni.

Dzisiaj przygotowujemy się do jesieni, bo mogą wybuchnąć dwie epidemie w jednym momencie. Jesieni obawiam się najbardziej.

– mówił kilka tygodni temu. I podtrzymuje tę tezę do dziś. Według Szumowskiego, koronawirus powróci ze zdwojoną siłą na przełomie września i października.

Jest jednak nadzieja. A konkretnie jest nią skuteczny lek na koronawirusa, a także rosnący poziom wiedzy na temat COVID-19.

Szumowski uspokaja, że nasze służba zdrowia jest przygotowana na znaczący przyrost zakażeń.

Fotografie: Twitter, twitter.com

Polecane

Może Cię zainteresować