in

Rodzina od 2 miesięcy szukała Grażyny. W tym tygodniu z rzeki wyłowiono ciało

Niedawno w okolicach Borzęcina dokonano odkrycia, które zaraz powiązano ze styczniowym zaginięciem Grażyny Kuliszewskiej. Z rzeki w Bielczy wyłowiono ciało. Jak na razie Policja nie zajęła w tej sprawie żadnego stanowiska, wiadomo jedynie, że zwłoki najprawdopodobniej przebywały w wodzie kilka tygodni.

Nie dotarła do bliskich

Grażyna Kuliszewska zaginęła w nocy z 3 na 4 stycznia. 34-latka miała udać się z Borzęcina na Krakowskie lotnisko, by polecieć do Londynu. Jak się okazało, kobieta nigdy tam nie dotarła. Do Londynu wyjechał za to jej mąż i 5-letni syn, którzy już wcześniej zdecydowali się na podróż samochodem. Dziwne okoliczności sprawiły, że w sprawie pojawiło się wiele teorii, a zaginięcie było szeroko opisywane w mediach.

Rodzina od 2 miesięcy szukała Grażyny. W tym tygodniu z rzeki wyłowiono ciało
Udostępnijfacebook.com

Sprawę skomentował mąż zaginionej

Jeżeli okaże się, że z rzeki wyłowiono ciało zaginionej Grażyny Kuliszewskiej, w sprawie wreszcie może nastąpić przełom. O ile śledczy nie zajmują oficjalnego stanowiska, sprawę skomentował mąż zaginionej. W rozmowie z dziennikarzami Fakt24 zadeklarował, że jest gotowy, by przyjechać do Polski i zidentyfikować ciało:

Jeżeli przypuszczenia policji potwierdzą się, to jestem gotów jak najszybciej przyjechać, by rozpoznać ciało

Detektywi prowadzą swoje śledztwo

Mąż 34-latki podjął działania na własną rękę. By odsunąć od siebie podejrzenia zdecydował się na badanie wariografem, które wykazało, że nie ma nic wspólnego z zaginięciem. Wynajął także biuro detektywistyczne, które prowadzi własne śledztwo. Chociaż jak deklaruje detektyw Bartosz Weremczuk, wszystkie pozyskane przez biuro informację są przekazywane małopolskiej policji.

Rodzina od 2 miesięcy szukała Grażyny. W tym tygodniu z rzeki wyłowiono ciało
Udostępnijfacebook.com

W poszukiwania zaangażowani są nie tylko detektywi. Okolicę Borzęcina przeszukuje wielu wolontariuszy, straż pożarna oraz płetwonurkowie. Do pomocy zdeklarowało się też kilku jasnowidzów. Natomiast przyjaciel 34-latki, na co dzień przebywający w Wielkiej Brytanii, zaoferował 100 tys. zł nagrody za pomoc w odnalezieniu Grażyny Kuliszewskiej.

Źródło: fakt.pl | Fotografie: facebook.com | Miniatura wpisu: facebook.com