×

Górniak zachęca do nieszczepienia się? „Wolę się oddać w ręce Stwórcy”

Górniak zachęca do nieszczepienia się przeciwko koronawirusowi. Postanowiła trzymać się swojej nieprzejednanej opinii w tym względzie i zawierzyć życie Bogu.

Głębokie przemyślenia Edyty

Edyta Górniak niezbyt dobrze znosi wymuszoną przez pandemię izolację. Pozostawiona sama sobie snuje spiskowe teorie i popada w coraz silniejszą manię religijną. Co gorsza, chętnie dzieli się swoimi szkodliwymi na dłuższą metę wynurzeniami z szerszą publicznością za pomocą transmisji live na Instagramie.

Od wiosny udało jej się już całkiem sporo nabroić. W maju zapowiedziała ówczesnemu ministrowi zdrowia Łukaszowi Szumowskiemu, że nigdy w życiu się nie zaszczepi i Allanowi też nie pozwoli:

Dopóki żyję nie dam się zaszczepić. Przysięgam, jak tutaj stoję, że wolę odejść z tego świata niż dać komukolwiek wstrzyknąć w mój organizm cokolwiek, czego ja nie znam i nie posiadam wiedzy, żeby pójść do laboratorium i analitycznie sprawdzić, co zostaje wprowadzone do mojej krwi. Ponieważ nie posiadam takiej wiedzy i nie mam możliwości weryfikacji, to ja nie pozwolę mojemu dziecku się zaszczepić i sama się nie zaszczepię. Jeśli to będzie oznaczało zagładę dla nas, to trudno…

Zamiast koronawirusa Edyta dużo chętniej dostrzega światowy spisek, inspirowany przez Billa Gatesa. Piosenkarka uważa, że dużo skuteczniejsze od szczepień są oregano i witamina D. W listopadzie zamieściła na Instagramie filmik, w którym po raz kolejny wyjaśniła, że nie ma żadnej pandemii, Bill Gates dąży do depopulacji świata poprzez szczepionki, bo mają zostać na świecie tylko najsilniejsi i potrzebni, wszyscy jesteśmy magiczni, kobieta jest ostoją, a w szpitalach leżą statyści, którzy mają za zadanie odgrywać zlecone im scenki:

W sieci jest masa filmów z różnych krajów, ukazujących, jak powstają na zlecenia „sceny grozy”, które mają uwiarygodnić dla Naszych oczu ZAGŁADĘ dla wszystkich. Nagrywają to sami aktorzy, pokazują kontrakty z opisem postać w roli pt. „pacjent covid” i pokazują proces charakteryzacji.

Górniak zachęca do nieszczepienia

Po tej wypowiedzi Edyta otrzymała serdeczne pozdrowienia od polityka PiS-u i byłego Głównego Inspektora Sanitarnego, którzy minione kilka tygodni spędzili pod respiratorami walcząc o każdy oddech. W rewanżu nagrała kolejny emocjonalny filmik, w którym zapewniła, że wcale nie powiedziała tego, co powiedziała, tylko jej wypowiedź została zmanipulowana.

Ostatnio znów postanowiła przypomnieć, że jakby co, to ona na pewno nie przyjmie szczepionki przeciwko koronawirusowi. Zamiast tego woli zawierzyć swój los Bogu:

Powiem wam tak: ja osobiście wolę powierzyć swoje życie w ręce nieomylnego Boga, niż w ręce omylnego człowieka. Bóg nie zrobi nam krzywdy, a człowiek nawet, gdyby miał dobre intencje, może się pomylić. Ja nie będę chciała być obiektem dla doświadczenia, które może w przeciągu kilku miesięcy czy roku pokazać, że niesłusznie zaufałam. Nikt mnie wtedy nie przeprosi. Po prostu nie mogę temu zaufać. Odpowiadam za siebie, za swoje życie, życie mojej rodziny. Decyzja zależy od was, czy zgodzicie się poddać temu doświadczeniu czy nie. Ja wolę oddać swoje życie i zdrowie w ręce mojego Stwórcy, niech on decyduje, a nie w ręce człowieka.

Na dodatek, jak twierdzi Edyta, istnieją osoby, które odczuwają potrzebę skonsultowania z nią decyzji o ewentualnym przyjęciu szczepionki. Jak wyznała na InstaStories:

Dostałam od was takie zapytania, zwierzenia, że jest wam bardzo ciężko, że macie trudny czas, depresyjny, chcecie się poddać, nie wiecie, czego się trzymać… Brać zastrzyki, nie brać zastrzyków..?

Po utrzymanych w tym tonie wypowiedziach Edyty pojawiły się spekulacje, że może przechorowała już zakażenie, a teraz cierpi na tak zwaną mgłę covidową…

Źródła: www.se.pl, www.medonet.pl, www.popularne.pl
Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Instagram

Polecane

Może Cię zainteresować