×

Rodziła w wannie w ogrodzie. Przy porodzie towarzyszył jej tylko partner i koleżanka

Poród, choć bardzo bolesny, jest też jednym z najważniejszych wydarzeń w życiu kobiety. Wydarzeń, których nigdy się nie zapomina. Niestety, zdarza się, że przeżycia z nim związane bywają bardzo przykre. Wiele kobiet opowiadało o tym, że w szpitalach traktowano je bezosobowo i brakowało im intymności. Właśnie dlatego coraz większą popularnością zaczął cieszyć się tzw. freebirth.

Czym jest freebirth?

„Freebirth” cieszy się coraz większą popularnością zwłaszcza w USA. Kobiety, które są już zniechęcone standardem opieki okołoporodowej w szpitalach lub mają za sobą czy też w rodzinie przykre przeżycia w tej materii, coraz częściej świadomie z niej rezygnują. Zamiast tego decydują się na poród w domu lub na łonie przyrody. Ten drugi wybrała Hannah Taylor.

Wśród promieni słońca i śpiewu ptaków

Mama Hannah Taylor miała za sobą bardzo traumatyczne przeżycia związane z porodem w szpitalu. Właśnie takich chwil chciała uniknąć 23-latka. Zależało jej na tym, aby przyjście na świat jej synka wiązało się tylko z przyjemnymi wspomnieniami. Dlatego zdecydowała się na freebirth w swoim ogrodzie.

Uwieczniono te chwile

Poród miał się odbyć w towarzystwie partnera Hannah i jej przyjaciółki, która miała uwiecznić ten moment na zdjęciach. Kobieta zaznacza, że wcześniej wykonała wszelkie niezbędne badania, które jej zdaniem wykluczyły ryzyko komplikacji.

Synek całkowicie zdrowy

Gdy nadszedł czas porodu, wszystko przebiegło tak, jak to sobie 23-latka wyobrażała – bez komplikacji i wyjątkowo łagodnie. Chłopiec urodził się całkowicie zdrowy.

Polecane

Może Cię zainteresować