×

Egzekucja bezlitosnego mordercy. Molestował seksualnie pasierbicę i zabił żonę

Egzekucja bezlitosnego mordercy to pierwszy od 9 lat przypadek wykonania kary śmierci w regionie. Mężczyzna przyznał się do zastrzelenia żony oraz seksualnego wykorzystywania pasierbicy. Dopiero przedwczoraj otrzymał zastrzyk z dawką trucizny, ponieważ koncerny medyczne utrudniały dostęp do śmiercionośnych substancji.

Gwałcił pasierbicę przy żonie

Przedwczoraj w stanie Missisipi w USA po raz pierwszy od 2012 roku wykonano karę śmierci. 50-letni David Neal Cox, odpowiedzialny za morderstwo żony oraz wykorzystywanie seksualne jej córki otrzymał zastrzyk z dawką trucizny. Egzekucja odbyła się w więzieniu stanowym w miejscowości Parchman w Stanach Zjednoczonych. Zgon mężczyzny nastąpił o godzinie 18:12 miejscowego czasu (1:12 czasu polskiego). 

Jak podaje agencja AP, Cox przyznał się do winy już w 2012 roku, czyli dwa lata po dokonaniu okrutnych czynów. Potwierdził wówczas, że dopuścił się napaści seksualnej na 12-letnią pasierbicę, w chwili gdy jej matka umierała. 50-latek nie wniósł apelacji do zasądzonego wyroku. Co więcej, w dokumentach sądowych przyznał, że za to co zrobił, zasłużył na karę śmierci.

Komisarz ds. więziennictwa Burl Cain przekazał mediom, że skazany ze spokojem przyjął swój los. Już na kilka dni przed egzekucją wykazywał się dużym opanowaniem. Twierdził nawet, że rozumie błędy, które popełnił.

Wyraził bardzo, bardzo dużo skruchy za to, co zrobił. Mówił, że kiedyś był dobrym, zanim stał się złym człowiekiem.

Jak ustalili prokuratorzy, mężczyzna strzelił do żony Kim Kirk Cox, a następnie czekał aż ta wykrwawi się na śmierć. Jej agonia trwała kilka godzin. W międzyczasie David Neal Cox aż trzykrotnie wykorzystał seksualnie swoją 12-letnią pasierbicę, Lindsey Kirk. Ich stosunki miały miejsce na oczach umierającej kobiety. Egzekucja mogła odbyć się już dużo wcześniej, gdyby nie fakt, że koncerny farmaceutyczne utrudniały dostęp do śmiercionośnych substancji. Firmy celowo blokowały w ten sposób wykonywanie wyroków śmierci. Ostatecznie udało się zdobyć odpowiedni środek, jednak Cain odmówił podania źródła pochodzenia trucizny.

Egzekucja bezlitosnego mordercy

Organizacja Death Penalty Action, sprzeciwiająca się karze śmierci zaapelowała do republikańskiego gubernatora stanu Tate Reevesa o interwencję. Działacze twierdzili, że wykonanie kary śmierci na człowieku, który zrezygnował z apelacji jest równoznaczne z samobójstwem. Niedługo później Sąd Najwyższy stanu Missisipi wyznaczył datę egzekucji a Cox wysłał oświadczenie, w którym stwierdził, że nie chce, aby obrońcy z urzędu nadal angażowali się w jego sprawę. Mężczyzna najprawdopodobniej chciał wyrównać swoją śmiercią zbrodnię, której się dopuścił.

Jednym ze świadków egzekucji była 23-letnia obecnie pasierbica Coxa, która padła ofiarą wykorzystania seksualnego. Dziewczyna wraz jednym z młodszych braci w momencie zabójstwa z 14 na 15 maja 2010 roku była przetrzymywana w domu. Ojciec Kim Cox, emerytowany funkcjonariusz organów ścigania Benny Kirk uważa, że David Neal Cox to „diabeł”. W rozmowie z mediami wspominał, że w dniu morderstwa Cox zadzwonił do niego, aby poinformować, że postrzelił Kim. Kirk zdążył jeszcze porozmawiać z córką. Kobieta wiedziała, że wkrótce umrze. Do słuchawki mówiła:

Tato, ja umieram.

Wkrótce funkcjonariusze policji otoczyli dom i rozpoczęli negocjacje z Coxem. W końcu policjanci wkroczyli do domu. Niestety po ponad ośmiu godzinach od postrzału, kobieta była już martwa. Tydzień temu pasierbica mordercy udzieliła wywiadu dla AP. Wyznała, że ojczym napastował ją seksualnie przez wiele lat. Robił to, gdy jej matka przebywała poza domem. Groził, że jeśli powie o tym komuś, to ją zabije.

W 2012 roku w Missisipi miało miejsce sześć egzekucji. Na chwilę obecną w regionie nie planuje się realizacji kolejnych kar śmierci, choć wiadomo, że w celach śmierci przebywa ponad 30 osób.

Fotografie: Facebook (miniatura wpisu), Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij