×

Edyta Górniak wraca na stare śmieci. Po wielu latach odwiedziła rodzinne strony

Edyta Górniak wraca na stare śmieci. Choć piosenkarka dziś może pozwolić sobie na wszystko, to nie zapomniała o swoich korzeniach. Gwiazda po latach wybrała się w nostalgiczną podróż do rodzinnych Ziębic, w których wszystko się zaczęło.

Miasteczko na Dolnym Śląsku

Mało kto pamięta dziś, jak zaczynała swoją karierę muzyczną Edyta Górniak. Jedna z najwybitniejszych, polskich piosenkarek pierwsze lata swojego życia spędziła na głębokiej prowincji. Dzisiejsza gwiazda estrady wychowywała się w położonych na Dolnym Śląsku Ziębicach.

Edyta Górniak nie wstydzi się swojej przeszłości i dlatego, zdecydowała się spotkać z dziennikarzami „Faktu”, aby osobiście pokazać im jak kiedyś żyła. Zniszczona kamienica, w której mieszkała wraz z rodzicami niemal pół wieku temu, niewiele się zmieniła.

Wychowywałam się w normalnych warunkach, można powiedzieć, że w bardzo skromnych.

Piosenkarka i jej bliscy zajmowali niewielki pokój z kuchnią na parterze. Na przestrzeni lat okolica nie uległa widocznym zmianom. Celebrytka przyznaje:

Niewiele się tutaj zmieniło.

Edytę wychowywała mama, Grażyna Górniak-Jasik oraz babcia. Ojciec artystki zazwyczaj był nieobecny, ponieważ jeździł po całym kraju, grając na gitarze. Jego zarobki ledwo starczały na utrzymanie rodziny. Mimo to piosenkarka dobrze wspomina lata swojej młodości.

Bawiłam się na tych schodkach, pamiętam, że nawet nie miałam łopatki. Babcia dała mi starą łyżeczkę i tą łyżeczką bawiłam się w piachu. No i tutaj zaczęła się moja droga. Tu jest mój początek w tych Ziębicach.

Niestety wraz z upływem lat stosunki piosenkarki z rodzicami uległy rozluźnieniu. Dziś jej najbliżsi nie mogą liczyć na wsparcie ze strony Edyty.

Edyta Górniak wraca na stare śmieci

Edyta Górniak z nostalgią wspomina dawne czasy, zachęcając tym samym innych do walki o swoje marzenia. Uważa bowiem, że każdy ma szansę na sukces.

Przecież ja z tych schodków miałam taką daleką drogę na Broadway. Niewyobrażalnie daleką. Przeszłam ją. Chcę powiedzieć wszystkim, którzy boją się wierzyć. Idźcie po swoje! Życie może was zabrać nieskończenie daleko!

Edyta wraz z rodzicami wyprowadziła się z Ziębic do Opola, gdy miała cztery lata. Niedługo później jej ojciec zostawił rodzinę. W 1990 roku piosenkarka zadebiutowała w Opolu i wkrótce otrzymała rolę w musicalu „Metro”. 4 lata później usłyszała o niej cała Europa za sprawą fenomenalnego wykonania piosenki „To nie ja” w finale Konkursu Piosenki Eurowizji w Dublinie.

W domu, który kiedyś należał do Edyty Górniak, mieszka dziś 22-letni pan Kamil z rodziną. Mężczyzna zdradził dziennikarzom „Faktu”, jakie pozostałości po piosenkarce znalazł w budynku.

Mieszkanie ma około 60 metrów. Kiedyś to był duży pokój i kuchnia. Nas jest 7 osób, więc podzieliliśmy całość na kilka pomieszczeń. W moim pokoiku na ścianie był wiersz, który napisała tam Edyta. Niestety został zamalowany podczas remontu. Może jednak uda się go jeszcze odzyskać.

Pan Kamil wyznał, że większość mieszkańców Ziębic żyje w skromnych warunkach. W regionie brakuje pracy. Pamięć po pochodzącej z tych stron Edycie Górniak, jest jednak wciąż żywa.

Kiedyś było lepiej, bo w okolicach działało kilka zakładów przetwórczych. Wszystkie upadły. Teraz żyjemy bardzo skromnie. Młodzi ludzie wyjeżdżają za pracą do Wrocławia. Sam pracuję tam jako magazynier. Wielu jednak opuszcza Ziębice i już nie wraca. Zostają sami starsi. Nie mamy tu żadnych rozrywek. Na szczęście jakiś czas temu zbudowali Orlika i dzieciaki mają gdzie grać w piłkę.

Fotografie: Instagram (miniatura wpisu), Facebook, Instagram

Może Cię zainteresować

zamknij