×

Dziecko włączyło relację na żywo. Pokazało, co mamusia robi pod prysznicem

Dziecko włączyło relację na żywo z… brania prysznica przez mamę! Kobieta chciała mieć chwilę dla siebie, więc dała córeczce telefon, aby ta pograła w grę edukacyjną. To nie był dobry pomysł. Użytkowniczka TikToka o pseudonimie bri.anna89 w bardzo dotkliwy sposób się o tym przekonała.

Każdy rodzic marzy o kilku minutach tylko dla siebie…

Każdy rodzic wie, że małe dziecko przez cały czas musi na sobie skupiać uwagę dorosłych lub mieć konkretne zajęcie. Jeśli mama lub tata potrzebują chwili dla siebie, muszą wymyślić coś, co chociaż przez moment zajmie malucha. Briana, która aktywnie udziela się na TikToku, opowiadając o macierzyństwie, też doskonale o tym wiedziała. Dlatego kiedy chciała wziąć szybki prysznic, dała swojej córeczce telefon i pozwoliła jej pograć w grę edukacyjną. Była pewna, że pozwoli jej to kupić chwilę samotności na czas kąpieli i odświeżenie się po długim i ciężkim dniu.

Dałam mojej córeczce moją komórkę, żeby pograła w grę, kiedy będę brała prysznic. To była przedszkolna gra edukacyjna, w którą ostatnio często gra.

Szybko okazało się jednak, że nie był to najlepszy pomysł. Już chwilę później jej córeczka weszła do łazienki i zaczęła ją wołać, pukając w szybę prysznica. Jak twierdziła, „coś jej się nacisnęło”, a później nie mogła już wrócić do ekranu z grą. Wtedy mama wytarła ręce i postanowiła jej pomóc. Gdy wzięła telefon od córeczki, nie mogła uwierzyć własnym oczom. Myślała, że spali się ze wstydu…

Dziecko włączyło relację na żywo z prysznica mamy!

Jak się okazało, dziewczynka włączyła przypadkowo transmisję na żywo na Instagramie. No cóż… Wiele osób dowiedziało się, co dokładnie Briana robiła pod tym prysznicem 😂😂😂

@bri.anna89

Have kids the said #momlife #terribletoddler #toddlersoftiktok #momsoftiktok #threenager #humpday

♬ original sound – Sarah Cothran

Mówiła, że coś się zepsuło w telefonie. Powiedziałam jej, żeby otworzyła drzwi i podała mi komórkę, gdy byłam pod prysznicem. Wtedy szybko okazało się, że włączona jest transmisja na żywo na Instagramie. Wprost z mojego prysznica!

Wydaje nam się, że inni rodzice również często obawiają się przeżycia podobnej przygody. No cóż… Jak widać, niektórym naprawdę zdarzają się takie rzeczy. Pod postem tej mamy zaroiło się od komentarzy, w których inne osoby dzieliły się „telefonicznymi wybrykami” swoich pociech. Ech… Jedna mama napisała, że jej dziecko za pomocą aplikacji zamówiło 160 deserów z McDonald’s, a inna pokazała mamę w wannie w czasie lekcji online. Trudno jednoznacznie powiedzieć, co gorsze… 😅

Źródła: www.rmfmaxxx.pl, www.tiktok.com
Fotografie: TikTok (miniatura wpisu), TikTok, YouTube

Może Cię zainteresować

zamknij