Nadała swojemu synowi starodawne imię. Ale to nie dzieci się z niego śmiały, a dorośli

Ostatnio w internecie rozgorzała dyskusja na temat tego, że rodzic dając dziecku „dziwne” imię może skazać je na wieczne docinki i przykre komentarze. Jedna z mam uważa, że rodzic nie może wyrządzić dziecku krzywdy imieniem. Postanowiła zająć stanowisko i opowiedzieć, jak z jej perspektywy wygląda życie jej nastoletniego już syna.

Wybór rodzica

Gdy rodzic decyduje się na niespotykane imię, naraża nie tylko dziecko, ale też siebie na złośliwe komentarze. Od swoich rodziców, koleżanek i wszystkich innych, którzy uważają, że ich zdanie jest dla młodego rodzica tak niezmiernie ważne. Ale najbliższe otoczenie to pikuś w porównaniu do tego, jakie rzeczy ludzie wypisują w sieci.

Mama Kosmy nasłuchała się wiele. Ktoś nawet stwierdził, że jest „chorym rodzicem z wybujałym ego”, a dziecku funduje traumę. Dlatego teraz, chce sprzeciwić się fali nienawiści, która zalewa Internet.

Nadała swojemu synowi starodawne imię. Ale to nie dzieci się z niego śmiały, a dorośli
Udostępnijpixabaycom

Dzieci są tolerancyjne

Kiedy jej syn poszedł do przedszkola, nie było żadnego problemu. Żadnemu dziecku nie przyszło do głowy śmiać się z Kostka. Później w szkole zdarzał się, że ktoś zatrzymywał się nad jego imieniem, ale byli to głównie nauczyciele i nikt nie robił niepotrzebnych przytyków.

Teraz, gdy Kosma jest już w liceum, jest pewna, że nie żałuje swojego wyboru. Co więcej, uważa, że dzięki charakterystycznemu imieniu jest popularny wśród nastolatków. I rzeczywiście, chyba każdy z nas wracając pamięcią do szkoły średniej, przypomina sobie, że w szkole był ten jeden dzieciak, ze specyficznym imieniem, którego wszyscy znali.

Mama Kosmy twierdzi, że to właśnie dorośli, tak oburzeni imionami cudzych dzieci, fundują im największą traumę:

Dzieci są tolerancyjne z natury, to przez dorosłych stają się okrutne i złośliwe. Przez to, że są źle traktowane

Nadała swojemu synowi starodawne imię. Ale to nie dzieci się z niego śmiały, a dorośli
Udostępnij pexels.com

Czyjeś imię to nie twoja sprawa

Dalej jest w szoku po przeczytaniu historii dziecka i jego matki, szkalowanych tylko za to, jak chłopiec ma na imię. Uważa, że to jakie skojarzenia wywołuje u kogoś imię jest problemem tylko tej osoby.

Jako przykład przywołała też historię koleżanki, która chciała nazwać syna Gniewko. Zaraz usłyszała, że nie, bo jak Gniewosz to na pewno nie będzie grzeczny. A przecież to tylko imię, które samo w sobie nie definiuje przyszłości dziecka.

Ile razy komuś przychodzi do głowy wyśmiać czyjeś imię, zwłaszcza w przypadku małego dziecka, powinien dwa razy zastanowić się nad własnymi wyborami życiowymi

Źródło: mamadu.pl | Fotografie: pixabay.com, pexels.com, flickr.com