×

Odkąd świat obiegła informacja o tym, że Kobe Bryant nie żyje, media wciąż donoszą o nowych faktach dotyczących tragedii. Znany koszykarz i jego córka zginęli podczas lotu helikopterem należącym do firma Island Express Helicopters. Firma podjęła zaskakującą decyzję.

Kobe Bryant nie żyje

41-letni Kobe Bryant i jego 13-letnia córka Gianna zginęli w katastrofie helikoptera. Do zdarzenia doszło w niedzielę (26 stycznia) rano w Calabasas w Kalifornii. Były koszykarz zostawił pogrążoną w żałobie żonę – Vanessę i troje dzieci.

Ten wypadek był prawdziwą tragedią nie tylko dla najbliższych koszykarza i Gianny, ale i dla świata sportu.

Los Angeles Lakers wydało oficjalny komunikat:

Jesteśmy zdruzgotani. Nagła strata Kobe’ego Bryanta i jego córki Gianny zmieniła nas na zawsze. Naszą miłość przesyłamy Vanessie, rodzinie Bryanta i rodzinom wszystkich ofiar katastrofy. Słowa nie mogą wyrazić, co Kobe znaczył dla Los Angeles Lakers, naszych kibiców i naszego miasta. Bardziej niż koszykarzem był ukochanym ojcem, mężem i kolegą z drużyny. Ich miłość na zawsze pozostanie w naszych sercach

Koszykarz i jego żona mieli za sobą trudną przeszłość. Umowa, zgodnie z którą Kobe Bryant nie latał z żoną, być może ocaliła jej życie. Pozostawiła jednak kobietę w rozpaczy po utracie męża i córki.

Kobe podróżował helikopterem, aby mieć więcej czasu dla rodziny. Nie chciał go tracić na kilkugodzinne dojazdy samochodem.

Firma zawiesza działalność

Bryant leciał należącym do firmy modelem Sikorsky S-76B, zbudowanym w 1991 roku.

W oficjalnym komunikacie, spółka informuje:

Island Express Helicopters podjęła decyzję o bezterminowym wstrzymaniu lotów.

W związku z tragiczny wypadkiem, Island Express Helicopters wstrzymuje loty rejsowe, jak i czarterowe. Do klientów firmy należało wiele znanych osób, m.in. zawodnik Los Angeles Clippers – Kawhi Leonard.

Jak czytamy w oświadczeniu:

Wypadek wstrząsnął całym zespołem. Kierownictwo podjęło decyzję, że działalność operacyjna zostaje zawieszona na jakiś czas, który będzie odpowiedni dla zespołu i klientów

Po wydaniu komunikatu, firma zdezaktywowała konto pocztowe, a przedstawiciele przestali odbierać telefony.

Na pokładzie helikoptera zginął również szef pilotów firmy – Ara Zobayan, który pracował w niej od 10 lat i miał na koncie wylatanych ponad 8 000 godzin

Polecane

Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Twitter.com

Może Cię zainteresować