Kategorie Życie

Musiała zostać poddana cesarce. Przyjaciółka stwierdziła „To nie poród!”

Choć ogromna część porodów odbywa się przez cesarskie cięcie, ten sposób wydania maluszka na świat wciąż ma swoich przeciwników, jak i gorących zwolenników. Wydawać by się mogło, że już od dłuższego czasu w naszym społeczeństwie zaczyna zanikać stwierdzenie, że cesarka to nie poród. Nic bardziej mylnego. Zdarza się, że kobiety zamiast cieszyć się macierzyństwem, czują się gorsze, bo nie było im dane urodzić siłami natury.

Raniące słowa koleżanki

Świeżo upieczone matki, które urodziły przez cesarskie cięcie, wielokrotnie spotkały się już z hejtem w sieci. Nasza bohaterka doświadczyła jednak czegoś zdecydowanie gorszego, bowiem podczas rozmowy w cztery oczy zaatakowała ją jedna z najbliższych przyjaciółek. Jej zdaniem poród koleżanki przy pomocy chirurga jest czymś gorszym.

Całą sytuację przybliżyła na forum dyskusyjnym Mumsnet. Przytaczamy ją poniżej.

Urodziłam synka 5 miesięcy temu i właśnie spotkałam się z przyjaciółkami, które mają nieco starsze dzieci. Nie widziałam ich od czasu porodu. Zazwyczaj nie opowiadam o związanych z nim szczegółach, bo chyba nikogo specjalnie to nie interesuje. Wspomniałam krótko o wywołaniu porodu, odwróconym dziecku, pełnym rozwarciu, nacięciu krocza, kleszczach i awaryjnym cesarskim cięciu.

Jedna z nich powiedziała wtedy: „Czyli nie wiesz do końca, jak to jest urodzić dziecko”. Nie miałam pojęcia, o czym ona mówi. Odpowiedziałam: „Zupełnie nie rozumiem twojego rozumowania!”. Wtedy doprecyzowała: „Nie urodziłaś dziecka w prawidłowy sposób. Dziecko nie przeszło przez twoje drogi rodne, ale wyciągnął je lekarz. Wiele kobiet po cesarce uważa, że doświadczyło porodu, a tak naprawdę nic nie wiedzą”.

Wciąż mam po tym niesmak. Może ona ma rację i tak naprawdę nie wiem, jak to jest rodzić? Widocznie normalni ludzie tak myślą – czytamy we wpisie kobiety

Reakcje internautów

Wpis świeżo upieczonej matki wywołał niemal natychmiastową dyskusję, do której przyłączali się kolejni internauci. Choć zdania były podzielone, zdecydowana większość użytkowniczek portalu wypowiadała się po stronie kobiety, która urodziła. Ich zdaniem liczy się zdrowie dziecka, a nie to, jaką metodą przyszło na świat.

To jakaś psychopatka. Pewnie oczekuje nagrody za to, że wypchnęła dziecko przez pochwę, a ty nie

Urodziłam naturalnie i poszło jak z płatka. Przy twojej historii okazuje się, że to ja poszłam na łatwiznę

Nie nazywaj jej swoją przyjaciółką. Ktoś bliski nigdy by czegoś takiego nie powiedział

Oczywiście, że to był poród. Twoje dziecko się urodziło, a metoda nie ma żadnego znaczenia

Czy ja o czymś nie wiem i jako matka biorę udział w konkursie, kto urodził bardziej i lepiej? – czytamy w komentarzach

Dobre pytanie. A jakie jest Wasze zdanie? Czy można urodzić „lepiej” lub „gorzej”?

*zdjęcia mają charakter poglądowy