×

Chwyt Kristellera zabił rodzącą i dziecko. Nikt nie zauważył, że kobieta krwawi!

Chwyt Kristellera zabił rodzącą i dziecko. Medycy wykorzystali dziewiętnastowieczną metodę, aby przyspieszyć drugą fazę porodu. U kobiety doszło do pęknięcia macicy, z kolei jej córka zachłysnęła się krwią. Czy tej tragedii można było uniknąć?

Horror na porodówce

Cała Polska wciąż żyje niewyobrażalną tragedią, która spotkała 30-letnią Izabelę. Kobieta zmarła, ponieważ lekarze bali się przerwać zagrażającą jej zdrowiu i życiu ciążę, aby nie narazić się na konsekwencje restrykcyjnego prawa aborcyjnego.

Niestety okazuje się, że podobnych sytuacji na polskich porodówkach było znacznie więcej. Pomimo trwających od lat akcji uświadamiania, wciąż zdarza się, że pacjentki padają ofiarą skandalicznych praktyk. Niestety dochodzenie sprawiedliwości niejednokrotnie ciągnie się latami i wiąże się z gigantycznymi kosztami. Właśnie tak było w przypadku ofiary poznańskiej porodówki.

Dramat rozegrał się 12 lat temu. Dokładnie 30 października 2009 roku Lucyna K. trafiła do szpitala przy Polnej z objawami porodu. Początkowo nic nie wskazywało na to, że wkrótce rozegra się wielki dramat. Kobieta miała już jedno dziecko. Tym razem poród miał przebiec podobnie. Niestety wkrótce okazało się, że nie wszystko idzie zgodnie z planem. Poród trwał dość długo, co niepokoiło medyków. Lekarz postanowił przyspieszyć wydobycie dziecka za pomocą próżnociągu. Niestety sprzęt nie zadziałał. Dziecko w dalszym ciągu znajdowało się w kanale rodnym.

Wtedy lekarz podjął decyzję o zastosowaniu niezwykle kontrowersyjnego, położniczego chwytu. Za pomocą tzw. „rękoczynu Kristellera” zamierzał zakończyć poród. Niestety chwyt okazał się śmiertelny. Na skutek opracowanej w 1867 roku metody śmierć poniosła Lucyna K. oraz jej dziecko.

Kobieta doznała pęknięcia macicy, którego personel nie zauważył na czas. Pacjentka wykrwawiła się. Z kolei jej córeczka Jagódka zmarła kilkanaście godzin później. Powodem śmierci było zachłyśnięcie się krwią.

Chwyt Kristellera zabił rodzącą i dziecko

Położna asystująca przy porodzie oraz lekarz odbierający usłyszeli poważne zarzuty. W grudniu 2016 roku zapadł prawomocny wyrok sądu w sprawie karnej. Ostatecznie jednak położna została uniewinniona. Z kolei lekarza skazano na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Oprócz tego otrzymał zakaz wykonywania zawodu lekarza położnika.

Jednak dopiero teraz sąd w pozwie cywilnym przyznał córce zmarłej Lucyny milion złotych odszkodowania. Dziewczyna otrzymała także 82 tys. zł renty wraz z odsetkami za śmierć matki i siostry. Milion złotych odszkodowania z odsetkami otrzymał także jej ojciec.

Rękoczyn Kristellera jest zabiegiem położniczym, stosowanym najczęściej przez lekarza asystującego przy porodzie. Polega na ucisku na dno macicy w czasie rodzenia się główki i barków dziecka. Metoda służy wsparciu akcji porodowej, jednak wiąże się z szerokim zakresem możliwych powikłań. Należą do nich m.in. pęknięcie wątroby, wynicowanie macicy lub jej pęknięcie, uszkodzenie krocza i zwieraczy odbytu czy wystąpienie krwotoku.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Fotografie: Facebook (miniatura wpisu), Maps Google, Facebook, Pixabay

Może Cię zainteresować

zamknij