×

Chorwacja: Polak wrzucił robaki do jedzenia, żeby nie płacić w restauracji!

„Haniebne zachowanie polskiej rodziny” – tak właściciel chorwackiej restauracji nazwał wideo, które zamieścił w sieci. I właściwie więcej komentować nie trzeba. Polak wrzucił muchy na talerz, bo chciał się wymigać od płacenia za jedzenie w lokalu. Czy mógł wystawić polskim turystom gorszą „wizytówkę”?

Wątpliwa sława

Polacy uwielbiają Chorwację, a czy Chorwaci uwielbiają Polaków? Po takim „występie” polskiego turysty nasz wizerunek z pewnością został mocno nadszarpnięty. Szczególnie, że za sprawą nagrania, które trafiło do sieci, o sprawie zrobiło się głośno w chorwackich mediach. Wszyscy wiedzieli, że chodzi o rodzinę z Polski.

Podobno podróże kształcą, ale patrząc na to nagranie śmiało można powiedzieć, że jednak nie wszystkich. Niektórym przydałoby się nabrać trochę ogłady jeszcze zanim wyjadą z kraju i wystawią polskim turystom tak osobliwą wizytówkę…

Serwis Rovinj News, który opisuje życie miasteczka Rovinj, popularnej miejscowości turystycznej nad Morzem Adriatyckim, opublikował film przekazany przez właściciela jednego z tamtejszych lokali. Mężczyzna opisał, o co chodzi, ponieważ chciał przestrzec innych restauratorów. Nie omieszkał dodać, że bohaterami nagrania są turyści z Polski. Film pochodzi z 2016 roku.

Polak wrzucił muchy na talerz

Na nagraniu widzimy czteroosobową rodzinę: kobietę, mężczyznę i dwoje dzieci. Wszyscy zajadają się deserem. W pewnym momencie mężczyzna wkłada ręce pod stół, po chwili wyciąga rękę i wrzuca coś na talerz. Następnie ponownie chwyta za widelec i zjada coś, ale z drugiego końca talerza. Odczekuje chwilę i mocno zdenerwowany podrywa się z krzesła z talerzem i idzie do kelnera.

Podszedł do kelnera z pretensjami. Mówił, że w talerzu znalazł muchy. Inni klienci to słyszeli. Było nam przykro z powodu tej sytuacji. Zgodziliśmy się, aby nie płacił rachunku

– opisywał właściciel lokalu.

Polski turysta fatalnie dobrał miejsce na swoje przedstawienie. To cukiernia, która działa od trzech pokoleń i jest ceniona wśród turystów i nie tylko.

Nigdy wcześniej nam się nie zdarzyło, żeby ktoś znalazł owady na talerzu. Dlatego postanowiliśmy sprawdzić nagranie z monitoringu

– mówił właściciel.

Gdy mężczyzna obejrzał nagranie z kamer, wszystko stało się jasne. Podszedł do Polaka i poprosił, żeby obejrzał filmik razem z nim. Ale ten nie doczekał nawet do końca filmu. Posłusznie zapłacił, po czym uciekł z restauracji.

Sposób na niskobudżetowe wakacje z rodziną? A może na to, by skutecznie ośmieszyć polskich turystów w oczach Chorwatów? Przedsiębiorczość, czy raczej zwykłe chamstwo? Strach pomyśleć, jakie wzorce przekazuje ten mężczyzna swoim dzieciom.

Szybko wyszło na jaw, kim jest osławiony polski turysta. To… strażnik więzienny z Gorzowa. Jego tożsamość ujawniła „Gazeta Wyborcza”. O sprawie zrobiło się tak głośno, że interweniowało nawet polskie Ministerstwo Sprawiedliwości.

Fotografie:

Może Cię zainteresować

zamknij