×

Chcieli zabić synka, bo nie był dziewczynką. Horror w Szczytnie

Na jaw wychodzą kolejne wstrząsające fakty dotyczące skatowanego, 3-miesięcznego maluszka. Okazuje się, że młodzi rodzice ze Szczytna chcieli zabić synka, bo nie był dziewczynką. Jakby tego było mało, mieli nawet nazywać go Marysią. Michalina P. i Michał J. zostali tymczasowo aresztowani pod zarzutem usiłowania zabójstwa swojego dziecka.

Skatowane trzymiesięczne niemowlę

22-letnia Michalina P. i 25-letni Michał J. ze Szczytna w województwie warmińsko-mazurskim w poniedziałek przywieźli 3-miesięcznego synka do miejscowego szpitala. Stan chłopca był na tyle poważny, że maluszek prawie nie dawał oznak życia. Skatowane, trzymiesięczne niemowlę było całe posiniaczone, miało połamane rączki, obojczyki, nóżki, pękniętą czaszkę i nie reagowało na bodźce.

Dziecko ma potworne, rozległe, obrażenia, czegoś takiego nie widziałem

– przekazał Artur Bekulard ze szczecińskiej prokuratury.

Medycy natychmiast zaczęli udzielać maleństwu niezbędnej pomocy, po czym zdecydowali o przetransportowaniu dziecka na oddział intensywnej terapii szpitala dziecięcego w Olsztynie. Co więcej, lekarze ze względu na stan zdrowia maluszka zawiadomili policję. Prawdopodobnie podejrzewali, że za wszystko odpowiedzialne są osoby trzecie.

Chcieli zabić synka, bo nie był dziewczynką
Pixabay

Rodzice z zarzutami

Wiele wskazuje na to, że to właśnie rodzice, którzy przywieźli dziecko do placówki, są odpowiedzialni za jego potworne cierpienie. Obrażenia na ciele chłopca wskazują, że maluszek był katowany już od dłuższego czasu. Michalina P. i Michał J. usłyszeli już zarzuty znęcania się ze szczególnym okrucieństwem i usiłowania zabójstwa. Sąd w Szczytnie w czwartek przychylił się już do wniosków prokuratury i aresztował rodziców na trzy miesiące. Co więcej, nad wyjaśnieniem sprawy cały czas pracują śledczy.

Chcieli zabić synka, bo nie był dziewczynką
Facebook / Archiwum prywatne

Chcieli zabić synka, bo nie był dziewczynką

Do nowych informacji w sprawie chłopczyka ze Szczytna dotarli dziennikarze „Super Expressu”. Udało im się porozmawiać ze znajomymi pary, którzy przyznali, że Michalina P. i Michał J. nie mieli najlepszej opinii.

On to prawdziwy świrus. Raz nagrał filmik, jak szybko jadąc swoim fiacikiem zjeżdża tuż przed innym autem na przeciwległy pas i nagle wraca na swój, jak by był kierowcą rajdowym (…). Za to Michalina miała obsesję na punkcie wyglądu. Paznokcie robione, co chwila, włosy, nowe ciuchy. Jakby była jakąś celebrytką

– opowiada w wywiadzie dla „SE” pani Joanna, koleżanka zatrzymanej Michaliny P.

Najbardziej wstrząsająca jest dalsza część wypowiedzi, ponieważ okazuje się, że para znęcała się nad synkiem, bo ten nie urodził się dziewczynką. Co więcej, kupowali chłopcu dziewczęce ubranka i… nazywali go Marysią!

Wiem, że chcieli mieć córeczkę. Kupowali ubranka dziewczęce, kołderki, kocyki i zabawki. Kiedy urodziło się dziecko, wszystkim przedstawiali je jako Marysię. Na Facebooka wrzucali zdjęcia z takim imieniem

– przyznaje Pani Joanna.

Z pewnością będziemy wracać jeszcze do tej wstrząsającej sprawy.

Źródła: wiadomosci.wp.pl
Fotografie: Facebook / Archiwum prywatne (miniatura wpisu), Facebook / Archiwum prywatne

Może Cię zainteresować

0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x
zamknij