Chciała sprzedać dziecko przez Internet. Kupcy nie wiedzieli, że skrywa sekret

22-latka z powiatu nyskiego wpadła na pomysł, który w jej mniemaniu był sposobem na to, aby się szybko wzbogacić. Młoda kobieta w sieci umieściła ogłoszenie z informacją o tym, że sprzeda dziecko, które nosi pod sercem. W organizowaniu rozmów z potencjalnymi zainteresowanymi kupcami pomagała jej siostra. Obie zostały zatrzymane przez śledczych.

Sprawa została wykryta przez funkcjonariuszy z Wydziału do Walki z Cyberprzestępczością Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu

Mł. asp. Antoni Rzeczkowski z Komendy Głównej Policji powiedział: „Podczas monitorowania sieci internetowej policjanci natrafili na bardzo niepokojące treści. Na jednym z forów ogłoszeniowych oraz na popularnym portalu społecznościowym zostały umieszczone oferty sugerujące handel ludźmi. Ktoś proponował, że za odpowiednią opłatą odda dziecko do adopcji”

Chciała sprzedać dziecko przez Internet. Kupcy nie wiedzieli, że skrywa sekretUdostępnij

22-latka nie podała swoich prawdziwych danych, gdy starała się sprzedać nienarodzone dziecko. Policja jednak bardzo szybko doszło do kobiety za sprawą jej IP

Okazało się, że pod tym adresem jest zameldowane również roczne dziecko, dlatego kryminalni musieli działać bardzo szybko. Zapukali do drzwi wytypowanego mieszkania już następnego dnia

W środku, gdy doszło do zatrzymania, znajdowały się dwie kobiety – 22-letnia i 26-letnia. Młodsza z nich przyznała, że to ona stoi za próbą wyłudzenia od ludzi pieniędzy ze sprzedaży dzieci. Na jej komputerze zatrzymano dowody wpłat, a telefon skrywał korespondencje z potencjalnymi kupcami i dogadywanie warunków…

Z zebranego przez śledczych materiału dowodowego wynika, że 22-latka symulowała ciążę przed osobami zainteresowanymi jej ofertą. Kobieta miała nakłaniać te osoby do wpłacania pieniędzy na zakup odżywek, witamin, lekarstw oraz akcesoriów dla niemowląt

Chciała sprzedać dziecko przez Internet. Kupcy nie wiedzieli, że skrywa sekretUdostępnij

26-latka jest matką rocznego dziecka, które było zameldowane pod tym samym adresem, co podejrzana, dlatego też ze względu na jego bezpieczeństwo, zostało ono sądownie przekazane rodzinie zastępczej

Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura w Opolu i to ona zdecyduje o tym, czy kobiety usłyszą zarzuty, a jeśli już to jakie i na jak długo zostaną zatrzymane. Trzeba bowiem sprawdzić ich aktywność w sferze internetowej.

Źródło: policja.pl | Fotografie: pxhere.com, freestockphotos.biz