×

Cennik opłat za pogrzeb na Dolnym Śląsku. Niepraktykujący mają płacić więcej!

Organizacja pogrzebu jest bardzo bolesnym, nieprzyjemnym i kosztowym przedsięwzięciem. Ceny trumien czy kremacji mogą okazać się dość zaskakujące. Tyczy się to również samego pogrzebu. Jeśli myślisz, że „co łaska” wystarczy, to w niektórych przypadkach możesz się zdziwić. Światło dzienne ujrzał skandaliczny cennik opłat za pogrzeb na Dolnym Śląsku. Duchowny jednej z tamtejszych parafii nie tylko podpadł w ten sposób lokalnej społeczności, ale również kurii, nie mówiąc już o niechlubnej sławie w całej Polsce.

Ksiądz poprosił dzieci o pieniądze
Pixabay

Cennik opłat za pogrzeb na Dolnym Śląsku

Ile wynosi opłata za pogrzeb w polskim kościele? Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Jedni duchowni mówią, że „co łaska”, inni nie chcą o tym rozmawiać przez telefon, a jeszcze inni podają konkretne kwoty.

Duchowny parafii pw. św. Antoniego Padewskiego w Ratowicach, ks. Janusz Dołhun, postawił sprawę jasno. Wywiesił cennik na tablicy informacyjnej, aby nikt nie miał co do kosztów pogrzebu najmniejszych wątpliwości. Bez dwóch zdań wziął przy tym pod uwagę szalejącą inflację, bo ceny, które podał, przyprawiają o zawrót głowy.

Z ogłoszenia dowiadujemy się, że cena pojedynczego grobu w ziemi to koszt 2400 zł, a głębinowego 3000 zł. Za pogrzeb z Mszą świętą trzeba zapłacić 2400 zł. Ksiądz uwzględnił w cenniku również koszt pogrzebu osoby niepraktykującej lub spoza parafii. W obydwu tych przypadkach cena była dwa razy wyższy.

Cennik oburzył nie tylko parafian, ale i internautów w całej Polsce. Jego zdjęcie bowiem trafiło do Internetu i szybko obiegło sieć.

W sprawie zareagowała kuria

Sprawie przyjrzała się archidiecezja wrocławska. Rzecznik kurii, ks. Rafał Kowalski, w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” przyznał, że sprawa jest „skandaliczna”.

Jak zbadać, kto jest praktykujący? Co z osobami, które nawróciły się tuż przed śmiercią? Tego nie powinno się oceniać, a już na pewno nie można tego wyceniać

– komentuje kontrowersyjny cennik ks. Kowalski w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

Oburzenie kurii tyczyło się nie tylko podziału na praktykujących i niepraktykujących, ale w ogóle wywieszania cennika za usługi pogrzebowe. Rzecznik zaznaczył, że wierni korzystający z posługi duszpasterskiej mogą co najwyżej złożyć dobrowolną ofiarę.

Nie ma naszej zgody na to, by sugerować, że istnieje cennik za udzielanie sakramentów.

Przedstawiciele kurii sprawdzają również, czy nowy cennik został ustalony za zgodą rady parafialnej.

Na duchownego spadła fala hejtu. „Poczuł się, jakby popełnił morderstwo”

„Super Express” podaje, że po interwencji kurii ks. Janusz Dołhun zdjął z tablicy cennik. Na jej miejsce wywiesił informację, że z dniem 11 lutego 2022 roku ogłoszony cennik zostaje odwołany „z powodu odrzucenia”.

Z decyzji o wywieszeniu cennika duchowny tłumaczył się podczas Mszy świętej, która odbyła się 13 lutego. Zapewniał wówczas wiernych, że nie miał złych intencji, a mimo to poczuł się, jakby popełnił morderstwo, bo wylała się na niego tak ogromna fala hejtu.

Co myślisz o cenniku za usługi pogrzebowe? Powinien być podany do publicznej informacji?

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Źródła: www.facebook.com, www.fakt.pl
Fotografie: Pixabay (miniatura wpisu), Pixabay

Może Cię zainteresować

zamknij